Prace magisterskie i licencjackie o narkomanii i uzależnieniach

Chcemy przybliżyć problematykę narkomanii, jako problemu społecznego poprzez prezentację tego problemu w publikacjach takich jak prace magisterskie, prace licencjackie i inne prace dyplomowe

Skala problemu narkomanii

W roku 1970 katolicki papież Paweł VI ostrzegł ludzkość przed narkomanią, która swym zasięgiem obejmuje cały świat.

Dziś skala problemu jest tak duża, że właściwie słowa narkotyk i narkoman spowszedniały. W społeczeństwie zadziałał mechanizm przyzwyczajenia i znieczulenia, co nie oznacza, że narkomania przestała być problemem zwalczanym przez państwo. Po II wojnie światowej handel narkotykami stał się najpotężniejszą gałęzią nielegalnego biznesu.

Na całym świecie dilerzy narkotykowi starają się , aby wśród ich klienteli znalazły się osoby powszechnie znane, najlepiej gwiazdy show- biznesu. To najskuteczniejsza reklama, pewność dla innych klientów, że towar pochodzi z najwyższej półki i nieograniczony popyt wśród licznych rzesz fanów bezkrytycznie starających się naśladować styl życia swych idoli.

Artyści zaczęli kontestować rzeczywistość, łamać konwenanse, co początkowo skutkowało pogardą społeczną innych środowisk, która z czasem przeobraziła się w aprobatę i tolerancję dla większej dozy ekscentryzmu. Dotyczy to nie tylko zażywania środków odurzających, ale przede wszystkim moralności we wszelkich sferach życia.

Reasumując powyższy wywód można śmiało stwierdzić, że w artystycznym światku popularne jest wszystko, co prowadzi do polepszenia nastroju, wyzwolenia swobody twórczej i podniesienia samooceny.

Narkotyki to jedynie potoczna nazwa dla substancji psychoaktywnych, zwykle tych nielegalnych i prowadzących do uzależnienia. Substancje psychoaktywne to takie, które oddziałują na centralny układ nerwowy , powodując zmiany nastroju, spostrzegania, świadomości i zachowania. Pojęcie to obejmuje zarówno substancje legalne (np. nikotyna, alkohol, kofeina, niektóre leki), jak i nielegalne (np. heroina, kokaina). Terminologia prawnicza stosuje również dla określenia substancji nielegalnych nazwy środki odurzające.

Światowa organizacja zdrowia (WHO) wyróżnia następujące grupy substancji psychoaktywnych: alkohol, opiaty, kanabinole, leki uspokajające i nasenne, kokaina i inne substancje psychostymulujące, substancje halucynogenne, wyroby tytoniowe oraz lotne rozpuszczalniki.

Dokonam teraz klasyfikacji najpopularniejszych substancji psychoaktywnych.

Reklamy

Wstęp do pracy „… a ich stosunek do środków psychoaktywnych”

[poniżej wstęp pracy licencjackiej]

Sztuka towarzyszy człowiekowi niemal od początków jego istnienia. Otacza nas ze wszystkich stron, a jej dzieła obecne są w naszej codzienności. Nie sposób przywołać jedną spójną i ogólnie przyjętą definicję sztuki czy jej twórcy- artysty. Korzenie sztuki sięgają źródeł cywilizacji ludzkiej, kiedy to ściśle związana była z obrzędami religijnymi (magicznymi) praktykowanymi wśród ludów pierwotnych.

O ile od czasów starożytnych pojęcie sztuki opierało się na estetycznych założeniach, to XX wiek niemal całkowicie rezygnuje z jednoznacznego definiowania tego terminu. Ludwig Wittgenstein[1] zalicza sztukę do pojęć otwartych, co oznacza, że dzięki takiemu ujęciu w poczet sztuki można w zasadzie zaliczyć wszystko. Ta „antydefinicja” sztuki bliska jest określeniu zjawisk kulturowych rodzących się od drugiej połowy XX stulecia, do których przylgnęła nazwa „sztuka popularna” (pop- art).

Od samego początku sztuka wpisana była w sferę sacrum. Jej wytwory zawierały w sobie boski pierwiastek i próbowały oddać wszystkie nurtujące człowieka pytania, wątpliwości i emocje dotyczące sensu ludzkiej egzystencji, których homo sapiens nie potrafił określić naukową terminologią.

I od samego początku ze źródeł  sztuki wypływały dwa nurty, co oddaje wielowymiarowy charakter sztuki.

Pierwszy z nurtów, zwany apollińskim, wiąże się z tym, co historia sztuki określa mianem „klasyczny”. Jest więc obiektywny, jasny, oparty na precyzyjnych regułach, realistyczny a nawet intelektualny. Charakterystyczne dla niego są dzieła malarstwa i rzeźby.

Drugi, zwany dionizyjskim, jest całkowitym przeciwieństwem pierwszego: subiektywny, dziki i nieokiełznany, zbuntowany i tragiczny, łamiący wszelkie konwencje- jak jego patron- bóg wina i rozkoszy Dionizos. Obrzędy religijne poświęcone temu  bóstwu, Małe i Wielkie Dionizje, przybierały orgiastyczne formy, a kapłani i wyznawcy, odurzeni głównie winem, wpadali w kilkudniowy religijny trans.

Według twórcy tego rozróżnienia, Friedricha Nietzschego[2], żywioł dionizyjski wyraża się w pełni w muzyce i poezji lirycznej.

Skoro więc muzyka i literatura przynależą do nurtu dionizyjskiego, nie sposób pominąć faktu, że artyści reprezentujący te dziedziny sztuki nierzadko w akcie twórczym uciekają się do stosowania środków pomagających wykroczyć poza horyzonty ograniczające myśl ludzką.

Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że wprowadzanie się w ekstatyczne stany odurzenia jest całkiem naturalnym zjawiskiem w środowiskach artystycznych, i to od samych narodzin sztuki.

Podobnie jak w przypadku precyzyjnego zdefiniowania pojęcia sztuka problemów dostarczy nam próba jednoznacznego określenia terminu artysta. Słownikowe wyjaśnienie informuje, że artysta to twórca dzieła sztuki (malarz, pisarz, kompozytor etc.) lub jego odtwórca (aktor, muzyk). Ponadto jest to człowiek odznaczający się mistrzostwem w jakiejś dziedzinie. Powszechnie przyjmuje się, że to człowiek natchniony i niezwykle wrażliwy, którego zainteresowania odbiegają od zainteresowań przeciętnych ludzi. Artysta patrzy na świat przez pryzmat emocji, by zaobserwowaną rzeczywistość przekazać na swój sposób, wyrażając w dziełach subiektywnie swój punkt widzenia. Dostrzega przeróżne znaki, słowa, gesty, zjawiska, obok których zwykli ludzie przechodzą obojętnie. Obdarzony jest darem wprawiania w zachwyt.

W klasycznym ujęciu artysta był osobą gruntownie i wszechstronnie wykształconą, jego dzieła tworzone z rozmysłem, według kanonów estetycznych usankcjonowanych przez ramy epoki, na którą przypadała ich działalność. Poruszał odbiorcę odczuciem, że obcuje z pięknem. Dopiero od czasów Szekspira, a za nim całej plejady awangardowych twórców baroku, romantyzmu, modernizmu i postmodernistycznej dekonstrukcji, dokonała się w estetyce rewolucja, dzięki której na współczesnej scenie kulturalnej mamy do czynienia ze zjawiskami przyprawiającymi o zawrót głowy wyznawców sztuki w duchu klasycznym.

Bo jaki jest portret dzisiejszego artysty i obraz jego dzieł? I kogo lub co można tymi terminami określić?

[1] L. Wittgenstein, Dociekania filozoficzne. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000, s. 53

[2] F. Nietzsche, Narodziny tragedii albo Grecy i pesymizm, Aletheia, Warszawa 2010, s. 48

Twórcy i odbiorcy wybranych gatunków muzycznych a ich stosunek do środków psychoaktywnych

[poniżej zakończenie pracy licencjackiej]

Analizując dzieje sztuki wyraźnie dostrzega się jej obrzędowo- religijne korzenie. W ów ryt wpisane jest również wykraczanie człowieka poza granice poznania zmysłowego. Można więc śmiało stwierdzić, że narkotyki są tak stare, jak stara jest ludzkość.

Jednak zmieniło się ich zastosowanie i przeznaczenie, od kiedy przekroczyły granice kultur, pojawiając się w nowożytnej europejskiej cywilizacji.

Początki popularności środków odurzających w kręgach artystycznych możemy datować na przełom XVIII i XIX wieku, kiedy masowo przybyły na Stary Kontynent i dały twórcom złudzenie ich własnej wyjątkowości.

Ich wzajemne relacje ze światem sztuki przybierały niekiedy formę symbiotycznej koegzystencji, dzięki nim powstało wiele wyjątkowych dzieł. Nie można jednak przesłaniać tym faktu, że nie istnieje żadne wytłumaczenie mogące usprawiedliwić zasadność ryzykowania życia i zdrowia w poszukiwaniu „sztucznych rajów”. Cena za doskonałe dzieło jest zbyt wysoka. Mnożące się przykłady tragicznego zakończenia kariery u szczytu popularności nie odstraszają jednak następców Fausta, zaprzedających swą duszę diabłu, za ulotne chwile poczucia się nieśmiertelnym i dostępu do prawd, wizji i technik nikomu innemu nieznanych.

Problem alkoholizmu w gminie

[fragment pracy licencjackiej dotyczącej problemów społecznych w gminie]

Jednym z dominujących zagrożeń we współczesnym świecie jest szerząca się plaga alkoholizmu. Alkohol jest przyczyną znacznych strat z powodu zmniejszonej wydajności produkcji i kosztów ochrony zdrowia, opieki socjalnej, transportu i wymiaru sprawiedliwości. Powoduje znaczną ilość następstw zdrowotnych, przyczynia się do zwiększenia umieralności i stanowi duże obciążenie dla systemu ochrony zdrowia. Alkohol związany jest z co trzecim wypadkiem komunikacyjnym i jest częstą przyczyną wypadków w domu, w pracy i podczas wypoczynku. Jest przyczyną zaburzeń porządku publicznego, takich jak przestępstwa kryminalne, zabójstwa i przemoc. Jest też główną przyczyną rozpadu rodziny, przemocy domowej i przemocy wobec dzieci, stanowiąc znaczne obciążenie dla systemu pomocy społecznej. Picie alkoholu zwykle łączy się z paleniem tytoniu i używaniem innym substancji psychoaktywnych współdziałającym z tymi i innymi czynnikami ryzyka w zwiększeniu zachorowalności i umieralności.  Uzależnienie od alkoholu jest chorobą, która zaczyna się i rozwija podstępnie, bez świadomości zainteresowanej osoby. Ważne jest, by osoba uzależniona potrafiła się przyznać do bezsilności wobec alkoholu i braku umiejętności kierowania swoim życiem. Z roku na rok obniża się wiek osób sięgających po alkohol. Gmina powinna kłaść nacisk na uświadamianie o skutkach nadużywania alkoholu, kreować wzorce godne naśladowania. W przeważającej większości przypadków, bez fachowej pomocy, osoba uzależniona nie potrafi sobie pomóc (nie oznacza to jednak, że powinna być zwolniona od odpowiedzialności za swoje postępowanie). Władze gminy przy pomocy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej powinny skutecznie monitorować osoby, które borykają się z problemem alkoholowym – oferować pomoc terapeutyczną i wspierać rodziny, w których występuje zjawisko alkoholizmu. Pomoc na rzecz osób dotkniętych problemem alkoholowym obejmuje w gminie Osiek takie priorytetowe działania jak (realizatorami i podmiotami wspierającymi są: Wójt Gminy, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Osieku, szkoły, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Oświęcimiu):

  1. Oferowanie osobom dotkniętym i zagrożonym problemem uzależnienia pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej.
  2. Rozwój systemu edukacji oraz poprawa dostępu do edukacji polegającej na promocji zdrowego trybu życia.
  3. Tworzenie warunków do powstawania pozalekcyjnych klubów i kół zainteresowań w oparciu o bazę szkolną, sportową i centra kultury jako alternatywa do alkoholu.
  4. Dozorowanie, monitorowanie zjawiska spożywania alkoholu, zwłaszcza wśród młodych ludzi.
  5. Wdrożenie stosownych form profilaktyki kierowanej w szczególności do dzieci i młodzieży. Zwiększanie świadomości osób młodych odnośnie zagrożeń wynikających ze stosowania używek.
  6. Udzielanie rodzinom, w których występują problemy alkoholowe pomocy psychospołecznej i prawnej, a w szczególności ochrony przed przemocą w rodzinie.
  7. Dokonywanie kontroli przestrzegania zasad i warunków korzystania z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, a w szczególności sprzedaż alkoholu osobom nieletnim.

Nadużywanie alkoholu przez społeczeństwo polskie jest jednym z głównych problemów społecznych. Alkoholizm jest stanem jednostki ludzkiej powodującym zmiany w zachowaniu, psychice i zdrowiu, a także przymus, czyli nieodpartą chęć ciągłego lub okresowego picia alkoholu. Nadmierne spożywanie alkoholu bardzo często wynika z nieumiejętności radzenia sobie z problemami jakie niesie życie i w ostateczności prowadzi do fizycznego i psychicznego wyniszczenia człowieka. Wśród przyczyn popadania w alkoholizm można wymienić uwarunkowania społeczne, nieprawidłowe wzorce rodzinne, brak celów życiowych, utratę zatrudnienia. Problem alkoholizmu występuje także na terenie gminy Osiek. Alkoholizm dotyka nie tylko osoby nadużywającej, ale całą rodzinę, często dezorganizując jej funkcjonowanie. Nierzadko członkowie rodziny popadają we współuzależnienie. Zwykle w rodzinach dotkniętych problemem istnieją dodatkowe dysfunkcje takie, jak: bezrobocie i bezradność w sprawach opiekuńczo – wychowawczych. Liczba rodzin objętych pomocą z powodu nadużywania alkoholu wśród najbliższych ma tendencję wzrostową. Nie sposób podać dokładną liczbę osób uzależnionych i współuzależnionych na terenie gminy. Można zaobserwować znaczną liczbę samotnych mężczyzn, najczęściej pozbawionych pracy, często nadużywających alkoholu, będących na utrzymaniu rodziców lub dziadków. To właśnie oni są głównymi adresatami szeregu akcji przeciwdziałania alkoholizmowi. Osoby dotknięte chorobą alkoholową mogą liczyć na pomoc począwszy od skierowania na niezbędne leczenie szpitalne, poprzez leczenie w Poradni Leczenia Odwykowego, a skończywszy na terapii dla chorych i ich rodzin w Ośrodku Profilaktyki. Podstawowym celem jest zapobieganie powstawaniu nowych problemów alkoholowych, zmniejszanie rozmiarów tych, które aktualnie występują oraz zwiększanie zasobów niezbędnych do radzenia sobie z już istniejącymi problemami. Bardzo ważne jest, by zjawisko alkoholizmu na terenie gminy było systematycznie monitorowane przez GOPS.

Nadużywanie alkoholu jest zauważalnym problemem w gminie, jednak nie odzwierciadla tego liczba zgłaszających się do OPS osób i rodzin. Wiele rodzin ma trudności w przełamaniu bariery wstydu, stąd też ukrywają ten problem i ubiegają się o pomoc z innych powodów. Znaczącym utrudnieniem w podejmowaniu działań zmierzających do wyjścia z nałogu jest bierna postawa osób uzależnionych od alkoholu oraz nie uświadamianie sobie przez nie problemu. Nie chcą zrozumieć, że zmiana sytuacji życiowej zależy w dużej mierze od nich samych. Niepokojącym zjawiskiem jest to, że po alkohol sięgają coraz to młodsze osoby. Pomimo wielu normujących te kwestie przepisom prawnym, istnieje bardzo łatwy dostęp do alkoholu zarówno dorosłych jak i nieletnich.

Kokaina

[fragment pracy licencjackiej]

Jest jedną z najsilniej działających substancji pobudzających pochodzenia roślinnego. Uzyskuje się ją z liści krzewu koki pierwotnie porastającego tereny Andów w Ameryce Południowej. Jako pierwsi działanie koki zauważyli Indianie peruwiańscy używając jej w celach obrzędowych a także podczas dalekich wypraw morskich, gdyż żucie jej liści pozwalało na bezpośrednie picie morskiej wody. Wyekstrahowanego w 1860 roku narkotyku zaczęto używać w leczeniu uzależnienia od morfiny(?). Bohater powieści Artura Honan Doyle’a- Sherlock Holmes zażywał kokainę dożylnie, a jej gorącym entuzjastą był Zygmunt Freud. Opowiadanie Roberta Stephensona Doktor Jekkyll i mister Hyde powstało w czasie tygodniowej kokainowej sesji. Narkotykiem wspomagał się też nieustraszony polarnik Ernest Shackleton. Dodawano ją do papierosów i słodyczy, a nawet do win popularnych wśród polityków czy papieży.

Jednak bez wątpienia najpopularniejszym i dostępnym na każdej szerokości geograficznej produktem spożywczym jest Coca- Cola. Do dziś jej precyzyjna receptura otoczona jest tajemnicą, a liczne imitacje nie dorównują oryginałowi. Niemniej faktem jest, że liczący dziś 115 lat eliksir na początku ubiegłego stulecia zawierał aż 60 mg kokainy w jednej butelce.

Legalnie dostępne środki na bazie koki reklamowane były jako cudowne remedium na nieśmiałość. Ze względu na swe właściwości podnoszenia poziomu ego narkotyk był szczególnie popularny w kręgach artystyczno- intelektualnych oraz w środowisku gangsterskim. Po II wojnie ze względu na najwyższą cenę i pojawienie się heroiny stopniowo zmarginalizowało się używanie kokainy, by przeżyć swój renesans w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Ma postać białego proszku przyjmowanego wziewnie przez nos  bądź wcieranego w dziąsła. Czasem pali się kokainę zmieszaną z tytoniem lub marihuaną.

Specyficzną i o wiele silniejszą (20- 30 razy) odmianą jest crack- krystaliczna forma zażywana wziewnie po podgrzaniu lub palona w fajce wodnej.

Kokaina uznawana jest powszechnie za elitarny narkotyk, więc do kontaktu z nią przyznają się często osoby z pierwszych stron gazet i tabloidów- od polityków po wszelkiej maści artystów i celebrytów.

Charakterystyka narkotyków popularnych wśród artystów

Historia ludzkości to również historia najróżniejszych specyfików używanych by nawiązać kontakt z bogami, uśmierzyć ból, oszukać głód, poszerzyć percepcję czy też oderwać się od rzeczywistości. Wśród tych, którzy ulegli ich sile, byli monarchowie i politycy, wszelkiej maści artyści, zapracowani robotnicy, zbuntowani uczniowie, przestępcy. Narkomania to wspólne dziedzictwo niemal wszystkich kontynentów, cywilizacji i epok. Pierwotnie, podobnie jak w przypadku sztuki, zażywanie substancji odurzających związane było z obrzędami religijnymi, a dostęp do tych środków mieli tylko nieliczni: kapłani, magowie, szamani. Opium, marihuana i kokaina oraz ich działanie znane były prawdopodobnie już w epoce kamiennej.

Pierwotną skłonnością człowieka jest poszukiwanie przyjemnych doznań i przeżyć, a unikanie przykrych i bolesnych. Prowadzą ku temu rozmaite drogi: samorealizacja, twórczość czy asceza. Nierzadko jednak wielu stara przejść obok ciemnych aspektów życia na skróty, nie wkładając w ten proces większego wysiłku ze swej strony. Łatwiejsze wydaje się zatem stosowanie narkotyków, alkoholu lub innych substancji odurzających w celu unikania „bólu istnienia”. Oczywiście jest to bardzo uproszczony schemat przyczyn uzależnień.

Od kiedy zatem można datować zjawisko stosowania narkotyków na obszarze cywilizacji Zachodu w celach innych niż religijno- kulturowe? Przyjmowanie substancji o działaniu narkotycznym funkcjonowało już w XVIII wieku. Wówczas w Europie i Ameryce Północnej popularne stało się odurzanie podtlenkiem azotu. Po przemianach związanych z kolonializmem przed Starym Kontynentem pojawiły się przeróżne nowości- w tym otwierający zupełnie nowe perspektywy, działający znieczulająco towar z Chin- opium. Z gabinetów lekarskich szybko trafił w ręce elity- naukowców, arystokracji, a przede wszystkim artystów. Twórcy dość szybko zorientowali się, że zażywanie narkotyków nie tylko wprowadzi ich w stan błogiego odurzenia i pozwoli zapomnieć o Weltschmerz, ale także pozwoli na poszerzenie horyzontów twórczych. Jako pierwszy „cudownym” działaniem  opium zachwycił się i przelał swe przemyślenia na papier Thomas De Quincey w Wyznaniach angielskiego opiumisty.[1] Nie dość, że dzieło przyniosło autorowi sławę, to jeszcze stało  się inspiracją dla innych twórców, i to nie ze względu na walory artystyczne…A bezpośrednim kontynuatorem jego myśli był prekursor francuskiego modernizmu Charles Baudelaire. Autor Kwiatów zła stał się archetypem XIX-wiecznego narkomana, jeden z pierwszych amatorów kokainy.  To on jako pierwszy użył określenia „sztuczne raje” . Wyniszczony przez narkotyki pisał także o zgubnych skutkach ich zażywania(?). W drugiej połowie XIX stulecia już większość wybitnych twórców, między innymi Charles Dickens, lord Byron, Aleksander Dumas, Victor Hugo czy Lewis Caroll zażywała narkotyków regularnie. Autor Alicji w krainie czarów preferował wyraźnie marihuanę, a charakterystyczna postać z powieści- Biały Królik stał się synonimem LSD (co ma potwierdzenie w piosence Jefferson Airplane White Rabbit.

Zresztą konopie indyjskie, z których wyrabia się marihuanę, znane były Europie od dawna. I choć służyły głównie jako surowiec włókienniczy lub liche pożywienie, o którym napomina XVI-wieczny francuski pisarz Francis Rabelais, to znaczna część społeczeństwa znała już smak i efekt działania konopnego dymu. Nie był on obcy sławom takim jak Honoriusz Balzak, Friedrich Nietzsche, Samuel Coleridge.

Na przełomie XIX i XX wieku raczej trudniej było znaleźć artystów stroniących od środków odurzających, niż tych, którzy poszukiwali inspiracji i podniety w narkotykach. W „sztuczne raje” podróżowali malarze Amadeo Modigliani i Pablo Picasso, pisarze Aldous Huxley i Michaił Bułhakow. Nawet Alicja Toklas, kochanka i kucharka słynnej pisarki Gertrudy Stein, popalała regularnie skręty. Z nieco młodszej generacji twórców w poczet eksploratorów wyższych pokładów jaźni zaliczyć można Samuela Becketta i Grahama Greene’a.

Najsłynniejszym polskim artystą- narkomanem był niewątpliwie Stanisław Ignacy Witkiewicz. Witkacy był chodzącą apteką i badacze do dziś spierają się  o to, w jakim stopniu jego malarskie, literackie czy filozoficzne wizje były efektem używania narkotyków i alkoholu, a jakim wynikały z jego własnej umysłowości.

Prawdziwy narkotykowy boom nastąpił w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy substancje psychoaktywne zaczęły robić zawrotną karierę w Stanach Zjednoczonych. Ogromna w tym zasługa prohibicji alkoholowej, która wzmogła zainteresowanie środkami odurzającymi. Amerykanie nie żałowali sobie już niczego: w ruch poszły tabletki uspokajające, laudanum, morfina, kokaina, marihuana i heroina. Wkrótce pojawił się pierwszy syntetyczny halucynogen- LSD.

[1] T. De Quincey, Wyznania angielskiego opiumisty, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Warszawa 2002

Opium

[fragment pracy licencjackiej]

Opium jest preparatem otrzymywanym z wydzieliny rurki mlecznej znajdującej się w makówce rośliny zwanej makiem lekarskim. Znane od tysięcy lat, wykorzystywane było głównie w celach leczniczych (kojenie bólu, środek nasenny i uspokajający). W płynnej postaci zwanej laudanum spopularyzował ten cudowny medykament w XVI wieku Paracelsus. Do Europy trafił importowany z kolonii brytyjskich na Wschodzie i oszałamiającą karierę zaczął robić w już w XVIII wieku stając się głównym towarem luksusowym przywożonym na Stary Kontynent. W XIX wieku półki apteczne uginały się pod jego ciężarem w postaci mikstur, pastylek, maści, proszków, ciasteczek etc. Kiedy w tym samym stuleciu wynaleziono strzykawkę, upowszechnił się pogląd, iż uzależnia tylko zażywane doustnie opium. Rozpoczęła się więc masowa iniekcja, o czym świadczyć może, że według danych statystycznych podczas wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych 400 tysięcy osób popadło w uzależnienie od opium. Tam też po  dziś dzień można nabyć na receptę laudanum jako środek przeciw biegunce.

3 grudnia 1898 roku w medycznym periodyku „Lancet” ogłoszono wynalezienie i zarejestrowanie nowego cudownego specyfiku na wiele dolegliwości. Nadano mu nazwę heroina…

Amfetamina

[fragment pracy licencjackiej]

Zalicza się do tzw. stymulantów. Już podczas II wojny światowej była wykorzystywana przez żołnierzy brytyjskich, japońskich, amerykańskich i niemieckich. Panuje przekonanie, że zażywał ją sam Adolf Hitler i John Kennedy.

W medycynie stosowana była od 1927 roku pod nazwą benzydyna jako środek leczący astmę oskrzelową oraz napadową senność. Rozszerza oskrzela, zmniejsza senność, łaknienie i objawy zmęczenia. Obecnie jej zastosowanie medyczne zostało radykalnie zmniejszone, ale zdarza się przepisywać ją dzieciom ze zdiagnozowanym ADHD . Stosują ją często osoby drakońsko odchudzające się lub sportowcy jako środek dopingowy. Popularna jest także w czasie studenckich sesji egzaminacyjnych jako wspomagacz procesu nauczania zwielokrotniający zdolność koncentracji i percepcji. Ma postać białego proszku najczęściej wdychanego przez nos lub zażywanego doustnie. Rzadziej dożylnie. Ma działanie podobne do kokainy- wprowadza w energetyzującą euforię, wyostrza zmysły, oddala senność oraz podnosi poczucie własnej wartości dodając pewności siebie. Została częściowo wyparta przez tabletki- wygodniejsze i dyskretniejsze w użyciu.

Marihuana

[fragment pracy licencjackiej]

Marihuana jest obecnie najmodniejszą, ponadpokoleniową używką. Stanowi źródło przyjemności dla wszystkich niemal grup społecznych, od subkultur, przez wszystkie grupy zawodowe, po uczniów każdego szczebla edukacji, a nawet osoby w podeszłym wieku. Palenie trawki kojarzy się z mitem totalnej wolności zrodzonym wraz z ruchem hippisowskim. Masowy popyt zapewnia stosunkowo niska cena i niewielka negacja społeczna, o czym świadczyć może mnogość gadżetów przedstawiających liść marihuany.

Marihuanę i haszysz wyrabia się z liści konopi indyjskich. W niektórych krajach (np. Holandii) są legalizowane i dostępne w powszechnym obiegu. Przekonanie o niskiej szkodliwości zdrowotnej i społecznej powoduje bardzo liberalne podejście do tego narkotyku, stąd jego zażywanie jest  wręcz trendy. Świadczyć o tym może konfesja amerykańskiego prezydenta Billa Clintona, który przyznał, iż jako student popalał trawkę, choć, jak twierdzi, nie zaciągając się dymem…

Narkotyki na polskiej scenie muzycznej

Hasło narkotyki na polskiej scenie muzycznej kojarzy się przede wszystkim z nieżyjącym wokalistą grupy Dżem, Ryszardem Riedlem. Nazywano go ostatnim polskim hippisem.

Choć jego zespół istniał już od 1973 roku, popularnością nie wykraczał poza macierzysty Śląsk. Można go nawet było określić mianem amatorski. Prawdziwą karierę Dżem rozpoczął od pierwszego festiwalu w Jarocinie w 1980 roku, choć pierwszy krążek Cegła ukazał się dopiero pięć lat później.

Riedel odgrywał w Dżemie znaczącą rolę charyzmatycznego frontmana, autora tekstów i czasami muzyki. Nie był jednak szczególnie mocno zaprzyjaźniony z pozostałymi członkami. Jeśli dysponował gotówką, popijał w barze, jeśli nie (co bywało częściej), przychodził na próby. Z używkami typu papierosy i alkohol pierwszy kontakt miał już w szkole podstawowej, zresztą- jedynej, do jakiej uczęszczał. Narkotyki zaczęły się o wiele później, pod koniec lat siedemdziesiątych i całkowicie zawładnęły Ryśkiem, odsuwając muzykę na boczne tory. Nie pojawiał się regularnie na próbach, słabo wypadał na koncertach, które też często trzeba było odwoływać. Używki jako element biografii znalazły miejsce w twórczości Riedla, między innymi w utworach Whisky, Niewinni, Mała Aleja Róż, Modlitwa III, Detox, Prokurator, Autsajder. Bark jakiejkolwiek samodyscypliny i ciągłe odurzenie Ryśka było mocno uciążliwe dla pozostałych muzyków. Wokalista kilkakrotnie trafiał na detoksykacje, a stamtąd na terapie odwykowe, jednak bezskutecznie. Niepokojąco mocno wyniszczony heroiną i kompotem trafił w 1994 roku na kolejny odwyk. W maju rockmeni z Dżemu podjęli decyzję o usunięciu go z zespołu, którą oficjalnie podali 13 lipca. Kilkanaście dni później, 30 lipca, w wieku 38 lat, Ryszard Riedel zmarł na skutek niewydolności zniszczonego używkami serca. Na płycie grobowca wyryto piękne słowa z utworu Naiwne pytania: W życiu piękne są tylko chwile…

Przedstawione przeze mnie historie muzyków inspirujących swój geniusz narkotykami to zaledwie niewielki odsetek w tej grupie. Pomimo ich tragicznego losu konsekwencje nie odstraszają ani następców, ani fanów. Można jedynie spekulować, na ile używki stanowiły o sile wyrazu twórczego zażywających je artystów? I jaka byłaby dziś muzyka tych, których zabiły…?

Niemniej to nie muzyka rozrywkowa była pierwszym efektem narkotykowych transów. Epokę hippisów o dobre 130 lat wyprzedziła Symfonia fantastyczna. Epizod z życia artysty francuskiego kompozytora Hectora Berlioza inspirowana nieszczęśliwą miłością łagodzoną zażywaniem opium.

Post Navigation