Prace magisterskie i licencjackie o narkomanii i uzależnieniach

Chcemy przybliżyć problematykę narkomanii, jako problemu społecznego poprzez prezentację tego problemu w publikacjach takich jak prace magisterskie, prace licencjackie i inne prace dyplomowe

Narkotyki a muzyka

Ostatnią dekadę minionego wieku zdominowały nowe dźwięki, wraz z którymi przyszło zapotrzebowanie na nowe używki. Aby przetrwać kilkunastogodzinną imprezę napędzaną szybkim miarowym rytmem techno potrzebna była nieludzka kondycja. Częściej jednak wspomagacze. Karierę rozpoczęła mała tabletka o nazwie ecstasy, zawierająca pochodną amfetaminy (lub czysta amfetamina). Ich zażyciu towarzyszy euforia i silne pobudzenie, a zmęczenie mija jak ręką odjął. Jednak tylko pozornie, bo wielu amatorów rave’ów nie bacząc na naturalne potrzeby własnego organizmu doprowadziło go skrajnego wyczerpania i śmierci.

Z kolei raperzy, zarówno ci zza oceanu, jak z rodzimego Śląska, konsekwentnie gloryfikują walory marihuany. To uwielbienie dla trawki zaczerpnęli od muzyków reggae i podobnie jak oni nawołują do legalizacji tego specyfiku.

Lata dziewięćdziesiąte to również krótka, ale efektowna, eksplozja grunge’u. Jego najwięksi twórcy- Kurt Cobain z Nirwany i Lane Staley z Alice In Chains przypłacili życiem przygodę z heroiną.

Pomimo iż narkotyki ciągle zbierają śmiertelne żniwo w środowiskach artystów i ich fanów statystyki mówią za siebie… Żałoba po odejściu idoli i przyjaciół nie odstrasza wystarczająco potencjalnych naśladowców.

Reklamy

Narkotyki a jazz

Bez narkotyków trudno wyobrazić sobie rozwój jazzu. Większość muzyków miała z nimi zaledwie krótki romans, jak chociażby Louis Armstrong popalający marihuanę, ale wśród ofiar nałogu znalazły się takie sławy jak Charlie Parker czy Billie Holiday.

Narkotyki w punkowej subkulturze

Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego stulecia to dominacja kultury punk, postulującej filozofię „no future” (bez przyszłości), opartą na kontestowaniu rzeczywistości. Hasłem nowej epoki stało się „sex, drugs and rock and roll”, będące trawestacją hedonistycznej dewizy znanej wśród klasyków „wino, śpiew i kobiety”. Początkowo ruch punkowy był programowo bezideologiczny, by z czasem promować zachowania anarchistyczne. Za prekursorów muzyki punkowej uważa się brytyjską Sex Pistols. Związek jej basisty Sida Viciousa z fanką Nancy Spungen to mroczne, narkotyczne love story  z tragicznym finałem. Mająca kontakt ze środkami odurzającymi od 13 roku życia Nancy uwiodła muzyka, a ich wspólna miłość była jednym nieprzerwanym narkotykowym ciągiem. Podejrzenie winy za śmierć kobiety znalezionej w hotelu padło na Sida, który po wyjściu z aresztu za kaucją zmarł 2 lutego 1979 roku w wyniku przedawkowania heroiny.

Sid Vicious stał się pierwszym punkrockowym męczennikiem , idolem młodych ludzi maszerujących przez życie pod sztandarem „no future”. Pierwszym ale, niestety, nie ostatnim.

W punkowej subkulturze, zwłaszcza zmierzchającego PRL-u dominowała niezbyt elegancka używka- klej (najczęściej butapren) i rozpuszczalnik. Do tego zestawu dochodziło jeszcze tanie wino, zwane popularnie jabolem.

W 1981 roku na punkowej scenie muzycznej Ameryki pojawiła się grupa Minor Threat. Do historii przeszła ona nie ze względu na hardcorowe brzmienie ale przede wszystkim dzięki propagowanej filozofii straight edge. Jej reguły cechują się klasztorną niemal surowością- żadnych używek, żadnego mięsa, żadnego przypadkowego seksu. Jedynym dozwolonym nałogiem była muzyka.

Szczytne założenia straight edge być może znalazłyby wiecej zwolenników, gdyby do ich propagowania posłużył bardziej nośny gatunek muzyki.

W latach osiemdziesiątych punkowa subkultura współegzystowała z innym głośnym nurtem- heavy metalem. Fani ciężkiego rocka (a była to rzekomo muzyka ludzi pracy) swe samopoczucie poprawiali przede wszystkim alkoholem, zwłaszcza piwem. Nie dziwi więc fakt, że fani grupy Metallica nadali jej pieszczotliwy przydomek Alcohollica, a gitarzysta zespołu James Hetfield wylądował w końcu na alkoholowym odwyku.

Narkotyki w malarstwie

Z narkotykami zetknął się w Wenecji włoski malarz modernistyczny Amadeo Modigliani. Używał ich najsłynniejszy abstrakcjonista Pablo Picasso. Nieobce były wielu surrealistą, chociaż najwybitniejszy z nich, Salvador Dali potrafił wprowadzić się w trans bez użycia środków odurzających.

Jednak po d względem poszukiwania inspiracji twórczej w narkotykach nikt nie dorówna „zakopiańskiemu” artyście- Witkacemu. W czerwcu 1928 roku w Warszawie miał miejsce niespotykany dotąd eksperyment, w czasie którego Witkiewicz na oczach swej żony Jadwigi i doktora Prospera Szmurły zażył halucynogenny wyciąg z kaktusa, zawny peyotlem. Świadkowie mieli za zadanie baczną obserwację zachowań odurzonego artysty i sporządzanie notatek. Oryginał tego sprawozdania mieści się w archiwach Biblioteki Jagiellońskiej.

Po raz pierwszy kontakt Witkacego z narkotykami miał miejsce podczas I wojny światowej w Rosji, gdzie przebywał jako carski oficer. Podawano mu wówczas morfinę. W okresie zakopiańskim doszły kokaina, opium i haszysz. Jednakże pomimo intensywnych eksperymentów artysta nigdy nie popadł w uzależnienie od niebezpiecznych substancji, może za wyjątkiem nikotyny.

Materialnym zapisem wizji Witkacego uzyskanych na spotęgowanym narkotykami natchnieniu są fantastyczne pastele i wizerunki ludzi namalowane pod szyldem „Firmy Portretowej S.I. Witkiewicz”. Jednak do wszystkich tych niebezpiecznych dla zdrowia i życia eksperymentów podchodził z naukowym pietyzmem precyzyjnie odnotowując w pracach rodzaj i ilość zażytego specyfiku. Wprowadził do tego specyficzną literową nomenklaturę określającą późniejszy efekt dzieła.   Dla przykładu portrety podzielone były na kategorie: A, B, C, D i E. Według tej klasyfikacji portrety typu A i B powstawały przy całkowicie trzeźwym umyśle, więc były najbardziej realistyczne, choć wyczuwało się rękę Witkacego na pierwszy rzut oka. Zwłaszcza w typie B, w którym elementów groteski dostarczało tło skonstruowane z fantastycznej fauny i flory. Typ C był artystycznym przełożeniem Witkacowskiej Teorii Czystej Formy, którą najbardziej jednak uwidocznił w swych dramatach. Do malowideł typu C artysta wzmagał natchnienie alkoholem lub „narkotykami wyższego rzędu”. Typ D nie odbiegał technicznie od C, jednak obrazy powstawały przy czystym od środków odurzających umyśle. Typ E wybiegał poza ramy poprzednich kategorii, charakteryzowała go całkowita dowolność. Witkiewicz łączył często stworzone kategorie, np. C+E. Demoniczny malarz stosował też inne oznaczenia, np. FBZ- fajka bez zaciągania, cof.- kawa, NP12- nie palił 12 dni etc.

I choć faktycznie jego malowanie bardziej przypominało eksperyment farmaceutyczny, nie uzależnił się od używanych silnych substancji, które jednak mocno zdegenrowały jego organizm. Zmarł „męską” śmiercią samobójczą 18 września 1939 roku po wkroczeniu Sowietów do Polski.

Innym artystą, który świadomie i stanowczo używał narkotyków w celu inspiracji swej twórczości był urodzony w 1960 roku Jean-Michel Basquiat- pierwszy czarnoskóry malarz znany na całym świecie. Zasłynął jako autor pierwszych graffitti malowanych na murach nowojorskiego Manhattanu, by w latach osiemdziesiątych przerodzić się w czołowego reprezentanta neo- ekspresjonizmu. Nazywany Czarnym van Goghiem lub Hendrixem świata Sztuki przeleciał jak meteor przez nowojorskie galerie sztuki i jak meteor zgasł…

Malowanie sprayem po murach rozpoczął w wieku 17 lat, dzieła podpisując „SAMO” (Same Old Shit). Mieszkał na ulicy i regularnie szprycował się heroiną. Jego niezwykłą twórczość zauważył skandalizujący poeta i krytyk Rene Ricard, który zamieścił artykuł o Basquiacie w magazynie „Artforum”. Był to dla młodego artysty bilet wstępu do (początkowo) nowojorskich galerii sztuki, skąd jego prace trafiły na ściany salonów artystycznych całego świata. Z bezdomnego grafficiarza stał się ogromnie cenionym neo- ekspresjonistą, którego płótna osiągały zawrotne ceny. Najdroższym był Boxer zakupiony przez Larsa Ulricha z Metalliki za kwotę trzynastu i pół miliona dolarów(!). Basquiat stał się rewelacją lat osiemdziesiątych, członkiem artystycznej bohemy Nowego Yorku. Jego najbliższym przyjacielem został Andy Warhol, rozumiał się doskonale z Dawidem Bowie.

Jego malarstwo można podzielić na trzy etapy: lata 1980-1982 zdominowane głównie przez maski, szkielety, samochody, policjantów i budynki z widocznym graffitti. Lata 1982-1985, w czasie których posługiwał się prostymi liniami, mnóstwem napisów i techniką kolażu. Płótna były mało realne i odzwierciedlały poszukiwania przez artystę swej tożsamości kulturowej, etnicznej i rasowej. W ostatnim okresie przypadającym na lata 1986-1988 rozwinął nową technikę malarską, ukazującą postaci na jednorodnym i jasnym tle. W tym okresie uwidoczniły się wpływy znajomości z Warholem.

Dzieła Basquiata są szalenie ekspresyjne, traktują o ogromnym tempie życia miasta. Malarz żył i tworzył w ciągłej gorączce korespondującej z gorączką miasta, które spod jego pędzla jawi się jak kłębowisko ras, kultur, pomysłów, idei, mieszance muzyki, literatury i malarstwa. To kakafonia wizualna Nowego Jorku.

Niestety, ci, którzy odkryli samorodny talent młodego czarnoskórego chłopaka i wyciągnęli doń rękę, mimowolnie przyczynili się do przyśpieszenia jego końca. Uzależniony jeszcze jako obdarty nastolatek od heroiny miał teraz dość środków na niekontrolowane zażywanie narkotyków. Namawiany wielokrotnie na odwyk odmawiał, lękając się utraty talentu i inspiracji. Zmarł przedawkowawszy heroinę 12 sierpnia 1988 roku nie ukończywszy dwudziestu siedmiu lat.

Narkotyki w literaturze

[…] Równie silna była literacka kultura narkotykowa. Niemal cała powojenna twórczość tzw. bitników powstała podczas „odjazdów”. Bestsellerowa, przeniesiona genialnie na ekrany kin  powieść Lot nad kukułczym gniazdem uczyniła jej autora, Kena Keseya, jednym z największych idoli hippisowskiej młodzieży na całym świecie.

Moda na narkotyki apogeum swe osiągnęła w latach sześćdziesiątych XX stulecia, wraz z narodzinami ideologii hippisowskiej. Była to najbardziej barwna kontrkultura w dziejach współczesnego świata. Jej pokojowe hasła, liberalizm seksualny, powszechna akceptacja używek, a przede wszystkim najwybitniejsza muzyka wszech czasów (pokolenie Woodstock) spowodowały ekspresowe rozprzestrzenienie się ruchu na obszarze całego zachodniego świata. Wywodziła się z kontestacji całej rzeczywistości tamtego okresu. Totalny bunt młodzieży przeciw uznawanym powszechnie autorytetom i instytucjom, polityce, religii, wojnie, obyczajom i moralności, systemowi edukacji, materializmowi, karierze, konsumpcjonizmowi- słowem wszystkiemu. Za dzień inicjacji ruchu dzieci kwiatów uważa się 14 stycznia 1967 roku, w którym to dniu w San Francisco odbyło się Pierwsze Światowe Połączenie Człowieka. Podczas tego wydarzenia wyrzucony między tłumami młodzieży krążył Święty Mikołaj rozdając LSD i marihuanę. Charyzmatyczny guru, usunięty z Harvardu wykładowca psychologii Timothy Lear, oficjalnie zachęcał do zażywania substancji psychotropowych w celu pogłębiania świadomości. Niemal każdy reprezentant subkultury dzieci kwiatów palił marihuanę, zjadał grzyby halucynogenne lub zażywał LSD, które to środki zaliczano naiwnie do tzw. narkotyków miękkich. Z czasem poszukujący większych doznań hippisi zaczęli sięgać po silniejsze, twarde narkotyki. W powszechnym użyciu znalazła się heroina, amfetamina i kokaina. Gdy po wojnie wietnamskiej żarliwość ideologii hippie zaczęła stygnąć, walczący bezkrwawo o pokój i miłość hippisi oznaczali w najczęściej w świadomości społecznej narkomanów. Częstym widokiem na ulicach miast niemal całego świata stały się zwłoki młodej osoby z długimi włosami, zmarłej z przedawkowania lub wycieńczenia.

Heroina

[poniżej fragment pracy licencjackiej]

To półsyntetyczny opioid , pochodna morfiny, lecz wykazująca działanie do pięciu razy silniejsze od niej. Uzależnia psychicznie i fizycznie, więc jest najpopularniejszym i najsilniejszym  rynkowym narkotykiem. W czystej postaci ma postać białego proszku, który można zażywać wziewnie jako tabaczkę, podgrzane opary, bądź dożylnie. Do tej pory zebrała najobfitsze żniwo śmierci wśród konsumentów. Polską odmianą heroiny jest tzw. kompot uzyskiwany ze słomy makowej. Na oficjalny rynek wprowadził heroinę niemiecki koncern farmaceutyczny Bayer. W postaci syropu na kaszel „lek” był popularny szczególnie w USA, ale eksportowano go do 23 krajów. Jednak już na początku ubiegłego stulecia odnotowywano z niepokojem rosnące liczby osób silnie uzależnionych.

Skala problemu narkomanii

W roku 1970 katolicki papież Paweł VI ostrzegł ludzkość przed narkomanią, która swym zasięgiem obejmuje cały świat.

Dziś skala problemu jest tak duża, że właściwie słowa narkotyk i narkoman spowszedniały. W społeczeństwie zadziałał mechanizm przyzwyczajenia i znieczulenia, co nie oznacza, że narkomania przestała być problemem zwalczanym przez państwo. Po II wojnie światowej handel narkotykami stał się najpotężniejszą gałęzią nielegalnego biznesu.

Na całym świecie dilerzy narkotykowi starają się , aby wśród ich klienteli znalazły się osoby powszechnie znane, najlepiej gwiazdy show- biznesu. To najskuteczniejsza reklama, pewność dla innych klientów, że towar pochodzi z najwyższej półki i nieograniczony popyt wśród licznych rzesz fanów bezkrytycznie starających się naśladować styl życia swych idoli.

Artyści zaczęli kontestować rzeczywistość, łamać konwenanse, co początkowo skutkowało pogardą społeczną innych środowisk, która z czasem przeobraziła się w aprobatę i tolerancję dla większej dozy ekscentryzmu. Dotyczy to nie tylko zażywania środków odurzających, ale przede wszystkim moralności we wszelkich sferach życia.

Reasumując powyższy wywód można śmiało stwierdzić, że w artystycznym światku popularne jest wszystko, co prowadzi do polepszenia nastroju, wyzwolenia swobody twórczej i podniesienia samooceny.

Narkotyki to jedynie potoczna nazwa dla substancji psychoaktywnych, zwykle tych nielegalnych i prowadzących do uzależnienia. Substancje psychoaktywne to takie, które oddziałują na centralny układ nerwowy , powodując zmiany nastroju, spostrzegania, świadomości i zachowania. Pojęcie to obejmuje zarówno substancje legalne (np. nikotyna, alkohol, kofeina, niektóre leki), jak i nielegalne (np. heroina, kokaina). Terminologia prawnicza stosuje również dla określenia substancji nielegalnych nazwy środki odurzające.

Światowa organizacja zdrowia (WHO) wyróżnia następujące grupy substancji psychoaktywnych: alkohol, opiaty, kanabinole, leki uspokajające i nasenne, kokaina i inne substancje psychostymulujące, substancje halucynogenne, wyroby tytoniowe oraz lotne rozpuszczalniki.

Dokonam teraz klasyfikacji najpopularniejszych substancji psychoaktywnych.

Wstęp do pracy „… a ich stosunek do środków psychoaktywnych”

[poniżej wstęp pracy licencjackiej]

Sztuka towarzyszy człowiekowi niemal od początków jego istnienia. Otacza nas ze wszystkich stron, a jej dzieła obecne są w naszej codzienności. Nie sposób przywołać jedną spójną i ogólnie przyjętą definicję sztuki czy jej twórcy- artysty. Korzenie sztuki sięgają źródeł cywilizacji ludzkiej, kiedy to ściśle związana była z obrzędami religijnymi (magicznymi) praktykowanymi wśród ludów pierwotnych.

O ile od czasów starożytnych pojęcie sztuki opierało się na estetycznych założeniach, to XX wiek niemal całkowicie rezygnuje z jednoznacznego definiowania tego terminu. Ludwig Wittgenstein[1] zalicza sztukę do pojęć otwartych, co oznacza, że dzięki takiemu ujęciu w poczet sztuki można w zasadzie zaliczyć wszystko. Ta „antydefinicja” sztuki bliska jest określeniu zjawisk kulturowych rodzących się od drugiej połowy XX stulecia, do których przylgnęła nazwa „sztuka popularna” (pop- art).

Od samego początku sztuka wpisana była w sferę sacrum. Jej wytwory zawierały w sobie boski pierwiastek i próbowały oddać wszystkie nurtujące człowieka pytania, wątpliwości i emocje dotyczące sensu ludzkiej egzystencji, których homo sapiens nie potrafił określić naukową terminologią.

I od samego początku ze źródeł  sztuki wypływały dwa nurty, co oddaje wielowymiarowy charakter sztuki.

Pierwszy z nurtów, zwany apollińskim, wiąże się z tym, co historia sztuki określa mianem „klasyczny”. Jest więc obiektywny, jasny, oparty na precyzyjnych regułach, realistyczny a nawet intelektualny. Charakterystyczne dla niego są dzieła malarstwa i rzeźby.

Drugi, zwany dionizyjskim, jest całkowitym przeciwieństwem pierwszego: subiektywny, dziki i nieokiełznany, zbuntowany i tragiczny, łamiący wszelkie konwencje- jak jego patron- bóg wina i rozkoszy Dionizos. Obrzędy religijne poświęcone temu  bóstwu, Małe i Wielkie Dionizje, przybierały orgiastyczne formy, a kapłani i wyznawcy, odurzeni głównie winem, wpadali w kilkudniowy religijny trans.

Według twórcy tego rozróżnienia, Friedricha Nietzschego[2], żywioł dionizyjski wyraża się w pełni w muzyce i poezji lirycznej.

Skoro więc muzyka i literatura przynależą do nurtu dionizyjskiego, nie sposób pominąć faktu, że artyści reprezentujący te dziedziny sztuki nierzadko w akcie twórczym uciekają się do stosowania środków pomagających wykroczyć poza horyzonty ograniczające myśl ludzką.

Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że wprowadzanie się w ekstatyczne stany odurzenia jest całkiem naturalnym zjawiskiem w środowiskach artystycznych, i to od samych narodzin sztuki.

Podobnie jak w przypadku precyzyjnego zdefiniowania pojęcia sztuka problemów dostarczy nam próba jednoznacznego określenia terminu artysta. Słownikowe wyjaśnienie informuje, że artysta to twórca dzieła sztuki (malarz, pisarz, kompozytor etc.) lub jego odtwórca (aktor, muzyk). Ponadto jest to człowiek odznaczający się mistrzostwem w jakiejś dziedzinie. Powszechnie przyjmuje się, że to człowiek natchniony i niezwykle wrażliwy, którego zainteresowania odbiegają od zainteresowań przeciętnych ludzi. Artysta patrzy na świat przez pryzmat emocji, by zaobserwowaną rzeczywistość przekazać na swój sposób, wyrażając w dziełach subiektywnie swój punkt widzenia. Dostrzega przeróżne znaki, słowa, gesty, zjawiska, obok których zwykli ludzie przechodzą obojętnie. Obdarzony jest darem wprawiania w zachwyt.

W klasycznym ujęciu artysta był osobą gruntownie i wszechstronnie wykształconą, jego dzieła tworzone z rozmysłem, według kanonów estetycznych usankcjonowanych przez ramy epoki, na którą przypadała ich działalność. Poruszał odbiorcę odczuciem, że obcuje z pięknem. Dopiero od czasów Szekspira, a za nim całej plejady awangardowych twórców baroku, romantyzmu, modernizmu i postmodernistycznej dekonstrukcji, dokonała się w estetyce rewolucja, dzięki której na współczesnej scenie kulturalnej mamy do czynienia ze zjawiskami przyprawiającymi o zawrót głowy wyznawców sztuki w duchu klasycznym.

Bo jaki jest portret dzisiejszego artysty i obraz jego dzieł? I kogo lub co można tymi terminami określić?

[1] L. Wittgenstein, Dociekania filozoficzne. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000, s. 53

[2] F. Nietzsche, Narodziny tragedii albo Grecy i pesymizm, Aletheia, Warszawa 2010, s. 48

Twórcy i odbiorcy wybranych gatunków muzycznych a ich stosunek do środków psychoaktywnych

[poniżej zakończenie pracy licencjackiej]

Analizując dzieje sztuki wyraźnie dostrzega się jej obrzędowo- religijne korzenie. W ów ryt wpisane jest również wykraczanie człowieka poza granice poznania zmysłowego. Można więc śmiało stwierdzić, że narkotyki są tak stare, jak stara jest ludzkość.

Jednak zmieniło się ich zastosowanie i przeznaczenie, od kiedy przekroczyły granice kultur, pojawiając się w nowożytnej europejskiej cywilizacji.

Początki popularności środków odurzających w kręgach artystycznych możemy datować na przełom XVIII i XIX wieku, kiedy masowo przybyły na Stary Kontynent i dały twórcom złudzenie ich własnej wyjątkowości.

Ich wzajemne relacje ze światem sztuki przybierały niekiedy formę symbiotycznej koegzystencji, dzięki nim powstało wiele wyjątkowych dzieł. Nie można jednak przesłaniać tym faktu, że nie istnieje żadne wytłumaczenie mogące usprawiedliwić zasadność ryzykowania życia i zdrowia w poszukiwaniu „sztucznych rajów”. Cena za doskonałe dzieło jest zbyt wysoka. Mnożące się przykłady tragicznego zakończenia kariery u szczytu popularności nie odstraszają jednak następców Fausta, zaprzedających swą duszę diabłu, za ulotne chwile poczucia się nieśmiertelnym i dostępu do prawd, wizji i technik nikomu innemu nieznanych.

Problem alkoholizmu w gminie

[fragment pracy licencjackiej dotyczącej problemów społecznych w gminie]

Jednym z dominujących zagrożeń we współczesnym świecie jest szerząca się plaga alkoholizmu. Alkohol jest przyczyną znacznych strat z powodu zmniejszonej wydajności produkcji i kosztów ochrony zdrowia, opieki socjalnej, transportu i wymiaru sprawiedliwości. Powoduje znaczną ilość następstw zdrowotnych, przyczynia się do zwiększenia umieralności i stanowi duże obciążenie dla systemu ochrony zdrowia. Alkohol związany jest z co trzecim wypadkiem komunikacyjnym i jest częstą przyczyną wypadków w domu, w pracy i podczas wypoczynku. Jest przyczyną zaburzeń porządku publicznego, takich jak przestępstwa kryminalne, zabójstwa i przemoc. Jest też główną przyczyną rozpadu rodziny, przemocy domowej i przemocy wobec dzieci, stanowiąc znaczne obciążenie dla systemu pomocy społecznej. Picie alkoholu zwykle łączy się z paleniem tytoniu i używaniem innym substancji psychoaktywnych współdziałającym z tymi i innymi czynnikami ryzyka w zwiększeniu zachorowalności i umieralności.  Uzależnienie od alkoholu jest chorobą, która zaczyna się i rozwija podstępnie, bez świadomości zainteresowanej osoby. Ważne jest, by osoba uzależniona potrafiła się przyznać do bezsilności wobec alkoholu i braku umiejętności kierowania swoim życiem. Z roku na rok obniża się wiek osób sięgających po alkohol. Gmina powinna kłaść nacisk na uświadamianie o skutkach nadużywania alkoholu, kreować wzorce godne naśladowania. W przeważającej większości przypadków, bez fachowej pomocy, osoba uzależniona nie potrafi sobie pomóc (nie oznacza to jednak, że powinna być zwolniona od odpowiedzialności za swoje postępowanie). Władze gminy przy pomocy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej powinny skutecznie monitorować osoby, które borykają się z problemem alkoholowym – oferować pomoc terapeutyczną i wspierać rodziny, w których występuje zjawisko alkoholizmu. Pomoc na rzecz osób dotkniętych problemem alkoholowym obejmuje w gminie Osiek takie priorytetowe działania jak (realizatorami i podmiotami wspierającymi są: Wójt Gminy, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Osieku, szkoły, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Oświęcimiu):

  1. Oferowanie osobom dotkniętym i zagrożonym problemem uzależnienia pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej.
  2. Rozwój systemu edukacji oraz poprawa dostępu do edukacji polegającej na promocji zdrowego trybu życia.
  3. Tworzenie warunków do powstawania pozalekcyjnych klubów i kół zainteresowań w oparciu o bazę szkolną, sportową i centra kultury jako alternatywa do alkoholu.
  4. Dozorowanie, monitorowanie zjawiska spożywania alkoholu, zwłaszcza wśród młodych ludzi.
  5. Wdrożenie stosownych form profilaktyki kierowanej w szczególności do dzieci i młodzieży. Zwiększanie świadomości osób młodych odnośnie zagrożeń wynikających ze stosowania używek.
  6. Udzielanie rodzinom, w których występują problemy alkoholowe pomocy psychospołecznej i prawnej, a w szczególności ochrony przed przemocą w rodzinie.
  7. Dokonywanie kontroli przestrzegania zasad i warunków korzystania z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, a w szczególności sprzedaż alkoholu osobom nieletnim.

Nadużywanie alkoholu przez społeczeństwo polskie jest jednym z głównych problemów społecznych. Alkoholizm jest stanem jednostki ludzkiej powodującym zmiany w zachowaniu, psychice i zdrowiu, a także przymus, czyli nieodpartą chęć ciągłego lub okresowego picia alkoholu. Nadmierne spożywanie alkoholu bardzo często wynika z nieumiejętności radzenia sobie z problemami jakie niesie życie i w ostateczności prowadzi do fizycznego i psychicznego wyniszczenia człowieka. Wśród przyczyn popadania w alkoholizm można wymienić uwarunkowania społeczne, nieprawidłowe wzorce rodzinne, brak celów życiowych, utratę zatrudnienia. Problem alkoholizmu występuje także na terenie gminy Osiek. Alkoholizm dotyka nie tylko osoby nadużywającej, ale całą rodzinę, często dezorganizując jej funkcjonowanie. Nierzadko członkowie rodziny popadają we współuzależnienie. Zwykle w rodzinach dotkniętych problemem istnieją dodatkowe dysfunkcje takie, jak: bezrobocie i bezradność w sprawach opiekuńczo – wychowawczych. Liczba rodzin objętych pomocą z powodu nadużywania alkoholu wśród najbliższych ma tendencję wzrostową. Nie sposób podać dokładną liczbę osób uzależnionych i współuzależnionych na terenie gminy. Można zaobserwować znaczną liczbę samotnych mężczyzn, najczęściej pozbawionych pracy, często nadużywających alkoholu, będących na utrzymaniu rodziców lub dziadków. To właśnie oni są głównymi adresatami szeregu akcji przeciwdziałania alkoholizmowi. Osoby dotknięte chorobą alkoholową mogą liczyć na pomoc począwszy od skierowania na niezbędne leczenie szpitalne, poprzez leczenie w Poradni Leczenia Odwykowego, a skończywszy na terapii dla chorych i ich rodzin w Ośrodku Profilaktyki. Podstawowym celem jest zapobieganie powstawaniu nowych problemów alkoholowych, zmniejszanie rozmiarów tych, które aktualnie występują oraz zwiększanie zasobów niezbędnych do radzenia sobie z już istniejącymi problemami. Bardzo ważne jest, by zjawisko alkoholizmu na terenie gminy było systematycznie monitorowane przez GOPS.

Nadużywanie alkoholu jest zauważalnym problemem w gminie, jednak nie odzwierciadla tego liczba zgłaszających się do OPS osób i rodzin. Wiele rodzin ma trudności w przełamaniu bariery wstydu, stąd też ukrywają ten problem i ubiegają się o pomoc z innych powodów. Znaczącym utrudnieniem w podejmowaniu działań zmierzających do wyjścia z nałogu jest bierna postawa osób uzależnionych od alkoholu oraz nie uświadamianie sobie przez nie problemu. Nie chcą zrozumieć, że zmiana sytuacji życiowej zależy w dużej mierze od nich samych. Niepokojącym zjawiskiem jest to, że po alkohol sięgają coraz to młodsze osoby. Pomimo wielu normujących te kwestie przepisom prawnym, istnieje bardzo łatwy dostęp do alkoholu zarówno dorosłych jak i nieletnich.

Post Navigation