Prace magisterskie i licencjackie o narkomanii i uzależnieniach

Chcemy przybliżyć problematykę narkomanii, jako problemu społecznego poprzez prezentację tego problemu w publikacjach takich jak prace magisterskie, prace licencjackie i inne prace dyplomowe

Wagary i niepowodzenia szkolne

O wagarach mówimy zwykle w związku z sytuacją dziecka w szkole. Ich przyczyny mogą być rozmaite, tkwią zarówno w szkole, w przykrych przeżyciach związanych bezpośrednio ze szkołą lub poza szkołą, gdy środowisko zachęca do opuszczania się w zajęciach szkolnych. Dziecko może nie pójść do szkoły z różnych powodów: bo nie jest przygotowane do lekcji, boi się dostać złą ocenę, boi się silniejszego kolegi, który jest dla niego źródłem przykrości i upokorzeń, itp. Motywy te świadczą
o słabej więzi dziecka ze szkołą, nauczycielami i kolegami. Każde wagary powodują jeszcze większe osłabienie tej więzi, a także coraz większe braki w wiadomościach. Wszystko to składa się na pogłębianie konfliktu między szkołą a dzieckiem.

Mówiąc o niepowodzeniach szkolnych mamy na myśli sytuacje, w których występują wyraźne rozbieżności między wymaganiami wychowawczymi i dydaktycznymi szkoły, a zachowaniem uczniów oraz uzyskiwanymi przez nich wynikami nauczania. Zakładamy przy tym, że wymagania szkoły są zgodne z uznawanymi przez społeczeństwo celami wychowania oraz adekwatne w stosunku do obowiązujących programów[1].

Niepowodzenia szkolne i wagary ściśle są ze sobą związane oraz wiążą się
z rozwojem procesu demoralizacji. Badania wykazały, że oba te symptomy niedostosowania nieletnich wyprzedzają o kilka lat pierwszą sprawę sądową[2].

[1] Cz. Kupisiewicz, Podstawy dydaktyki ogólnej, Warszawa 1996, s. 225

[2] E. Żabczyńska, Przestępczość dzieci a szkoła i dom, Warszawa 1974, s. 82

Reklamy

Rodziny alkoholowe

Rodziny alkoholowe zmieniają swój sposób funkcjonowania usiłując się przystosować do drastycznej zmiany zachowania alkoholika. W miarę jak alkoholizm postępuje, coraz bardziej chora staje się cała rodzina. Wszystko obraca się wokół osoby uzależnionej, której zachowanie decyduje o relacjach pozostałych członków rodziny ze światem zewnętrznym. Każdy z nich przyswaja sobie wzorce zachowań powodujące jak najmniejszy stres. Alkoholizm rodziny stanowi sekret zarówno wewnątrz rodziny jak i poza nią. Dzieci są zmuszone uczestniczyć w grze rodzinnej negującej fakt, że jedno z rodziców pije. Specyfika rodziny alkoholowej ważna dla rozwoju dziecka, szczególnie wyraźnie manifestuje się w dwóch wymiarach. Po pierwsze są to zasady, które kierują życiem rodziny. Po drugie – są to role, jakie pełnią poszczególni członkowie rodziny. Konsekwencje jednych i drugich uwidaczniają się u dziecka zarówno w okresie, gdy przebywa ono w domu rodzinnym jak i w dorosłym życiu. W środowisku szkolnym dzieci z rodzin o zaburzonej strukturze miały poważne trudności w dostosowaniu się do wymagań szkoły. Ich zachowanie budziło zastrzeżenia jak na przykład niestaranne przygotowanie do zajęć, co rzutowało na wyniki w nauce; czy stosowanie agresji w kontaktach z rówieśnikami[1]. Trzy najistotniejsze zasady, na których opiera się funkcjonowanie opisywanej rodziny to: nie mów, nie ufaj i nie odczuwaj. Pierwsza nakazuje bezwzględne zachowanie milczenia na temat tego, czego dziecko doświadcza we własnej rodzinie. Dorośli członkowie rodziny oczekują, że dziecko będzie ukrywało swoje przeżycia zarówno wewnątrz rodziny jak i poza nią. Druga, wymaga od dziecka, aby nie obdarzało zaufaniem ani członków swojej rodziny, ani nikogo obcego, gdyż ufając naraża się na doznanie krzywdy. Tym samym dziecko nie może uzyskać poczucia bezpieczeństwa, natomiast stale doświadcza poczucia zagrożenia, czuje się słabe i niepewne. Trzecia nakazuje dziecku, by nie zagłębiało się w swoje emocje, nie zastanawiało na tym, co odczuwa, jakie są tego przyczyny i skutki. Kierowanie się tą zasadą oraz wzrastanie w zdezorganizowanym środowisku to prosta droga do „psychopatyzacji” dziecka. Uczy się ono bowiem, że miłość, jaką go obdarzono była zafałszowana, oparta na zależności, manipulacji, winie, krzywdzie i wykalkulowanej bezradności. Nie ma więc miłości bezinteresownej. Ponieważ taką miłością dziecko było kochane, tylko taką będzie kochało w przyszłości. Innej nie zna. Oprócz życia zgodnego z powyższymi zasadami dziecko wmontowane jest w rodzinie w wadliwe role rodzinne, które umożliwiają istnienie „chorego” systemu[2].

Bezrobocia w rodzinie. Jest ono definiowane jako „zjawisko społeczne, polegające na tym, że część ludzi zdolnych do pracy i deklarujących chęć jej podjęcia nie znajduje faktycznego zatrudnienia”[3]. Status bezrobotnego jednego z małżonków lub obojga ma wpływ na osobę, która zostaje pozbawiona zatrudnienia, na sytuacje ekonomiczną  jak i na pełnioną przez nią rolę w rodzinie. M. Wołońcień w swoich badaniach nad wpływem bezrobocia na realizację ról małżeńskich wykazuje, iż osoba pozbawiona zatrudnienia „traci poczucie bezpieczeństwa, pozbawiona jest środków ekonomicznych, stopniowo traci kontakt z grupą, wchodzi w nowe układy (Bańka, 1992)”[4]. Nie poświęca ona również swojego czasu wolnego dla rodziny tylko staje się on niewykorzystany, trwoniony. Rola bezrobotnego powoduje zwiększenie ilości zobowiązań wobec rodziny a zmniejszenie praw. Wiąże się także z utratą autorytetu w oczach jej członków, a także poczucie straty pozycji żywiciela rodziny[5]. Niedostatek materialny rodziny powoduje niekorzystny wpływ na całokształt stosunków między rodzicami i ich dziećmi. Nerwowa atmosfera jaka panuje w domu, kłótnie, lęk wpływały na przyjmowanie biernej postawy do nauki szkolnej przez dzieci. Nie okazywały one także szacunku rodzicom i zaniedbywały inne podstawowe obowiązki domowe. Zdarzały się również przypadki kradzieży w celu poprawienia sytuacji materialnej[6].

Dzieci z rodzin alkoholowych według badań Witolda Skrzypczyka[7] były świadkami różnorodnych zdarzeń traumatycznych. Do najczęściej wymienianych doświadczeń zaliczyć należy doświadczenia związane z przemocą. W związku ze stanami emocjonalnymi, dzieci mówiły o odczuwaniu złości lub nienawiści do rodzica (80%), osamotnienia (57%), strachu przed rodzicem (41%), wstydu za rodzica (40%) oraz poczucia winy (23%). U tych dzieci występuje stałe poczucie niższej wartości oraz obniżone poczucie szacunku do samego siebie.

W domu z problemem alkoholowym dzieci odczuwają atmosferę pełną napięć. Ich potrzeby nie są zaspokajane, są zaniedbywane fizycznie i psychospołecznie. W dorosłym życiu często stwierdza się u nich występowanie syndromu DDA. Jest to charakterystyczny zespół cech występujący u części osób dorosłych, które wychowywały się w rodzinach z problemem uzależnienia od alkoholu – Dorosłe Dzieci Alkoholików. Termin ten został wprowadzony w Stanach Zjednoczonych. W tym samym czasie pojawiły się ruchy samopomocowe i grupy wsparcia[8]. Zauważono, że zaburzone relacje w rodzinie w różnym stopniu wpływają na jej członków stosownie do ich pozycji w rodzinie, wieku i pełnionej funkcji.  Określenie to wskazuje na źródło problemów jednakże nie jest opisane klinicznie jako jednostka chorobowa. Nazwa jest raczej zwyczajowa i występuje jako etykieta.  Osoby z syndromem DDA charakteryzują się następującymi cechami: lękiem przed bliskością, trudnościami w relacjach, nieufnością i wzmożoną kontrolą, problemami w przeżywaniu i wyrażaniu uczuć i potrzeb, zależnością i trudnościami z separacją od osób i sytuacji.

W tej grupie stwierdzono objawy lękowe i depresyjne, dolegliwości somatyczne, zaburzoną samoocenę, nieufność i dystans w stosunku do otoczenia, problemy z kontrolą impulsów oraz trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu bliskich, intymnych relacji[9]. Do problemów zdrowotnych autorzy zaliczają „objawy psychosomatyczne jak na przykład porażenia ciała, duszności, uczucia ucisku w klatce piersiowej, zaburzenia miesiączkowania, ból głowy lub poczucie życia we mgle, odrealnieniu”[10]. Zaburzeniem w funkcjonowaniu rodziny jest rozwód. S. Forward twierdzi, że „Nie ma czego takiego jak szczęśliwy rozwód”. Oznacza to, że jest on nieodmiennie traumatyczny dla każdego członka rodziny, mimo że to było w danych warunkach najlepsze rozwiązanie. Ważnym aspektem jest uświadomienie sobie przez rodziców, że „rozwodzą się ze współmałżonkiem, a nie z rodziną. Obydwoje rodzice mają obowiązek utrzymać kontakt z dziećmi bez względu na rozbicie własnego życia osobistego. Orzeczenie o rozwodzie nie jest dokumentem uprawniającym nieadekwatnego rodzica do opuszczenia swych dzieci.” [11]

[1] Edmund Trempała Środowisko rodzinne dziecka a sytuacja szkolna ucznia Włocławek 2003 Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna we Włocławku str. 8

[2] Mira Prajsner, Rodzina Dysfunkcjonalna, http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/150-rodzina-dysfunkcjonalna.html (8.09.2013)

[3] T. Rostowska Psychologia rodziny. Małżeństwo i rodzina wobec współczesnych wyzwań. Warszawa 2009, str. 83

[4] Tamże, str. 96

[5] Tamże, str. 97-98

[6] Edmund Trempała Środowisko rodzinne dziecka a sytuacja szkolna ucznia Włocławek 2003 Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna we Włocławku str. 10

[7] W. Skrzypczyk, „Dzieci alkoholików: zdarzenia traumatyczne”, Łódź 2000, s. 29-37

[8] http://ain.ipin.edu.pl/aktualne/2008/3/t21n3_3.pdf (dostęp z dnia 15.04.2014)

[9] http://www.ain.ipin.edu.pl/aktualne/2008/2/t21n2_2.pdf (dostęp z dnia 15.04.2015)

[10]Artykuł „Jestem DDA” Miesięcznik Katolicki List, „O dorosłych dzieciach alkoholików, skrępowani dzieciństwem”, numer specjalny 2011, s. 16-22

[11] S. Forward, „Toksyczni rodzice” Lublin 1996

Charakterystyka wychowania resocjalizującego

Wychowanie resocjalizujące jest to świadomy i celowy proces oddziaływania na osoby wykolejone w celu przysposobienia ich do pełnienia konstruktywnych ról społecznych, zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami. Zdarza się, że powyższe rozumienie wychowania resocjalizującego podlega swoistemu uproszczeniu poprzez utożsamianie
z wywoływaniem zmian wyłączenie w zachowaniu wychowanków. Zmiany zachowania stanowią rezultat działalności wychowawczej tylko o tyle, o ile są one konsekwencją przekształceń osobowości jednostki. Wynika więc z tego, że nie każda zmiana
w zachowaniu może być uznana za rezultat wychowania resocjalizującego, ponieważ będzie nią tylko taka zmiana, która wynika z przekształconych przekonań i ustosunkowań jednostki. Działania można uznać za wychowawcze tylko wówczas, gdy wywołują zgodne z zamierzeniami zmiany w osobowości wychowanka.

Zadania wychowania resocjalizującego wyznacza się przede wszystkim poprzez ogólnie przyjęty ideał wychowawczy, opisujący wzór osobowości, do jakiego dążyć ma wychowanie. Z drugiej strony zadania wychowania resocjalizującego wyznacza wyjściowa sytuacja wychowawczo – społeczna resocjalizowanej jednostki.

Przy uwzględnieniu powyższych czynników zadania wychowania resocjalizującego można sformułować następująco[1]:

  • wyeliminowanie czynników, które wywołują zaburzone stany osobowości wychowanka;
  • naprawienie stanów osobowości, poprzez usunięcie jej negatywnych zmian wywołanych wspomnianymi czynnikami;
  • utrwalenie uzyskanych w powyższych dwóch zakresach rezultatów resocjalizacji;
  • zainspirowanie jednostki do samowychowania.

Realizacja dwóch pierwszych zadań powinna przynieść oczekiwaną zmianę zachowania się jednostki. Zadanie trzecie dotyczy wzmocnienia odporności wychowanka na różne negatywne wpływy środowiskowe. Ostanie zadanie wiąże się z wychowawczym usamodzielnieniem wychowanka, kiedy funkcję wychowawcy w coraz większym stopniu przejmują własne mechanizmy wewnętrznej kontroli zachowania podopiecznego[2].

Charakteryzując stan osobowości młodzieży niedostosowanej mówimy o różnych odmianach neurotyczności i psychopatii. Podłoże tych stanów stanowią wymagające wyeliminowania czynniki impulsywności, nieadekwatności, dysocjalności
i antysocjalności. Zasadniczą przyczyną impulsywności jest przewaga pobudzania nad hamowaniem w przebiegu procesów nerwowych. W celu usunięcia przyczyn impulsywności należy wyrównać proporcje, czyli obniżyć procesy pobudzania
i podwyższyć procesy hamowania. Można to osiągnąć poprzez odpowiednie ćwiczenia procesów nerwowych wychowanka, stwarzania warunków do pozytywnego społecznie wyładowania psychoruchowego, kształtowanie refleksyjności w zachowaniach oraz wzmacnianie siły woli podopiecznego[3].

Podłożem nieadekwatności są zaburzenia emocjonalne jednostki, powstające głównie w wyniku jej doświadczeń życiowych. Człowiek nieadekwatny przyswaja sobie niewłaściwe pod względem społecznym wartości, przekonania i czynności. Eliminowanie przyczyn nieadekwatności resocjalizowanych wychowanków polega na ustabilizowaniu sytuacji rodzinnej podopiecznego, usunięcia z jego życia sytuacji trudnych i wyeliminowania wpływów neurotyzujących jednostkę.

Dysocjalność to wynik specyficznego rodzaju wychowania jednostki, o której najpierw rodzice, a następnie nauczyciele i wychowawcy wymagali aktywności ściśle regulowanej odgórnie narzuconymi rygorami, nie pozostawiającymi miejsca dla twórczej inicjatywy dziecka. Eliminowanie przyczyn dysocjalności musi przebiegać w wielu kierunkach jednocześnie, są one bowiem złożone i pochodzą z różnych źródeł. Zasadniczą kwestią jest ukształtowanie uczuciowych i intelektualnych podstaw do moralnego przeżywania przez dziecko sytuacji społecznych. Drugim zadaniem w usuwaniu przyczyn dysocjalności jest ukształtowanie samodzielności jednostki, ponieważ dopiero wtedy, gdy zwiększać się będzie jej zakres, dziecko zacznie odczuwać potrzebę szukania dla siebie oparcia nie tylko w osobach, ale także w ideach, wzorach i normach. Trzecie zadanie polega na odpowiednim zorganizowaniu środowiska społecznego wychowanka, aby względnie trwale wiązało ono jednostkę z pozytywnymi wychowawczo osobami i grupami
(np. nauczyciele, trenerzy w klubach sportowych, instruktorzy kółek zainteresowań, członkowie zespołu zainteresowań, drużyna sportowa, szkolna grupa rówieśnicza itp.), organizującymi jednostce konkretne sytuacje życiowe i wytwarzające w ten sposób jej poczucie wspólnoty z coraz to szerszymi społecznościami[4].

Osobowościowym podłożem antysocjalności są różne odmiany psychopatii, która może rozwijać się pod wpływem zarówno czynników organicznych (charakteropatia), jak też czynników środowiskowych (socjopatia). Zasadniczą rolę w usuwaniu przyczyn antysocjalności odgrywa jak najwcześniejsze odizolowanie jednostki od wpływów socjopatycznych. W takich sytuacjach możliwe jest jedynie zastąpienie (skompensowanie) zdolności do odczuwania moralnego takich osób innymi mechanizmami kontroli wewnętrznej. Oprócz izolowania jednostki od wpływu czynników kształtujących antysocjalność konieczna jest kompensacja braku zdolności syntonicznych oraz niskiego poziomu lęku. Kluczowym ogniwem tej strategii jest możność odwołania się
w resocjalizacji do egoistycznego, osobistego interesu tych osób. Chodzi tu o związanie wychowanka z zadaniami prospołecznymi, których realizacja stanowiłaby konieczny, nie dający się ominąć warunek osiągania przez jednostkę egoistycznych, szczególnie ważnych dla niej wartości. Powyższa strategia, wraz z jednoczesnym kształtowaniem nawyków lękowych stanowi namiastkę uczuć wyższych, jako regulatora społecznego zachowania się, ponieważ umożliwia związanie wychowanków antysocjalnych z pozytywnymi społecznie sposobami osiągania przez nich osobistych korzyści. Powyższe przyczyny mają charakter predyspozycyjny. Są to przyczyny osobowościowe, osłabiające lub uniemożliwiające regulowanie potrzeb człowieka, zgodnie z wymogami moralnymi, wywołujące w ten sposób konflikty jednostki z innymi ludźmi i normami społecznymi[5]

Silne dążenia, wynikające z niezaspokojonych potrzeb stanowią kategorię przyczyn motywujących wychowanka. Są to przyczyny motywacyjne. Występują one w życiu niemal wszystkich ludzi, jednakże o wykolejeniu decyduje jednoczesne wystąpienie czynników motywacyjnych i predyspozycyjnych. Czynniki te, występując w izolacji od siebie nie muszą prowadzić do wykolejenia społecznego. Spośród liczby przyczyn  motywacyjnych, zwłaszcza cztery są najważniejsze i najczęściej występują wśród młodzieży w naszym kraju. Należą do nich: niezadowolenie z własnej roli życiowej, poczucie nudy, alkoholizm, narkomania i agresywność.

Usunięcie przyczyn wywołujących negatywne wychowawczo zmiany osobowości jest koniecznym, lecz jeszcze niewystarczającym warunkiem skuteczności wychowania resocjalizującego. Kolejnym etapem wychowania resocjalizującego będzie zmiana reakcji motywów i osobowości. Wywołanie zmian w zachowaniu poprzez oddziaływanie na poziomie reakcji jest mało skuteczne, choć ze względu na łatwość uzyskiwania pozornych rezultatów wciąż jeszcze powszechnie stosowane. Głębsze i trwalsze zmiany zachowania uzyskuje się zmieniając motywy postępowania jednostki. Jednakże i w tym wypadku rozmiar wywołanych zmian zachowania jest niewielki, gdyż przekształcenie pojedynczego motywu nie oznacza jeszcze zmiany całej struktury motywacji. Oddziaływania na poziomie reakcji i motywów można określić jako doraźne zabiegi dyscyplinujące, ponieważ dopiero kształtowanie nowych i modyfikowanie już posiadanych przez podopiecznego postaw, może wywołać względnie trwałe i odpowiednio szerokie zmiany jego zachowania. Każdy efektywny proces resocjalizacji jednostki musi obejmować jej postawy, choć rezultaty oddziaływań w skali postaw można określić jako bierne przystosowanie jednostki do określonych warunków. Dopiero zreformowanie osobowości wychowanka jest autentyczną resocjalizacją. Zmiana osobowości polega w gruncie rzeczy na zmianie składników poszczególnych postaw i sposobów organizacji ich całokształtu. Zadania wychowawcy związane z usuwaniem zmian negatywnych zmian osobowości będą dotyczyć modyfikowania: pojęć i przekonań, nastawień emocjonalnych i dominacji postaw.

Kolejnym etapem wychowania resocjalizującego jest utrwalanie uzyskanych wcześniej wyników resocjalizacji. Rezultaty wyeliminowania czynników wykolejenia oraz naprawienia osobowości muszą zostać utrwalone, oznacza to uodpornienie wychowanka na destruktywne wpływy środowiskowe. Aby uodpornić wychowanka na wpływy środowisk destruktywnych, trzeba rozbić jego przekonanie o atrakcyjności danego środowiska poprzez przedstawienie wychowankowi destruktywnej grupy w negatywnym świetle. Jednocześnie powinno się wskazywać mu inne grupy i środowiska posiadające cechy konstruktywne. Uodpornienie podopiecznego na negatywne wpływy społeczne wymaga także wyeliminowania jego egocentryzmu, podniesienia tolerancji na frustracje oraz ukształtowania odporności na strach[6].

Scharakteryzowane powyżej trzy zasadnicze zbiory procesu resocjalizacji mają sens tylko tyle, o ile doprowadzają do samowychowania jednostki. Samowychowanie oznacza ogół tych poczynań podopiecznego, które polegają na stawianiu sobie określonych zadań i celów oraz na samodzielnym przysposabianiu się jednostki do ich osiągania, a więc na poznawaniu własnych skłonności i postaw, na uczeniu się najlepszych sposobów realizacji zamierzeń oraz na rozwijaniu kontroli i oceny swojego postępowania. Ukształtowanie tak pojmowanej samodzielności wychowanka wymaga wykonania przez wychowawcę następujących zadań[7]:

  • wpojenie podopiecznemu określonego systemu wartości i wywołanie dążeń do określonych celów. Szczególną rolę w tym procesie odgrywają mechanizmy identyfikacyjne;
  • ukształtowanie przekonań podopiecznego, odpowiadających przyswojonemu przez niego systemowi wartości;
  • rozbudzenie odpowiednich aspiracji życiowych jednostki i stworzenie tym sposobem właściwej płaszczyzny dla współdziałania wychowawcy i wychowanka.

Jednym z ważniejszych zadań doprowadzania wychowanka do samowychowania jest wytworzenie wewnętrznego mechanizmu autokarania, jednak wytworzenie się takiego mechanizmu u podopiecznego stanie się możliwe dopiero wówczas, gdy pojawią się u niego takie dążenia życiowe, które wymagają rezygnacji z destruktywnych wartości i sposobów ich osiągania na rzecz wartości i sposobów konstruktywnych.

[1] K. Sośnicki, Istota i cele wychowania, Warszawa 1964, s. 76

[2] S. Górski, Metodyka resocjalizacji, Warszawa 1985, s. 55

[3] Cz. Czapów, Młodzież a przestępstwo, Warszawa 1962, s. 59

[4] S. Górski, Metodyka resocjalizacji, op. cit., s. 58

[5] Ibidem, s. 59

[6] Cz. Czapów, Wychowanie resocjalizujące, op. cit. s. 64

[7] H. Muszyński, Teoretyczne problemy wychowania moralnego, Warszawa  1965, s. 43

Pojęcie i typy rodzin dysfunkcyjnych. Typy rodzin dysfunkcyjnych

Głównym elementem systemu rodzinnego jest małżeństwo czyli związek mężczyzny i kobiety[1], którego fundamentem  jest przede wszystkim relacja „Mamy ze sobą” oraz „Taty ze sobą” a także ich osobista relacja do siebie. Rodzice są architektami rodziny[2]. Rodzina dysfunkcjonalna jest stworzona przez dysfunkcjonalne małżeństwo. Dysfunkcjonalne małżeństwa z kolei tworzą dysfunkcjonalne osoby, które odnajdują się wzajemnie i żenią ze sobą[3].

Jedną ze znanych typologii systemów rodzinnych jest typologia zaproponowana przez Dawida Fielda. Obejmuje ona pięć systemów rodzinnych, w których za podstawę swojego ujęcia, przyjął rodzaj granicy pomiędzy podsystemami rodzice-dzieci. Wyróżnił rodzinę prawidłową, chaotyczną, władzy, uwikłaną.

Rodzina prawidłowa charakteryzuje się innym rodzajem relacji. Członkowie rodziny są powiązani, ale zachowują odrębność. Rodzice współpracują ze sobą, to oni sprawują pieczę i na nich można polegać. Szanuje się prawa i uczucia innych. Członkowie rodziny są zachęcani do rozwoju, odkrywania swoich talentów i uzdolnień. Wszystkim zależy na rozwoju każdego członka rodziny. Rodzice okazują sobie szacunek i zrozumienie. Każdy ze współmałżonków jest wystarczająco silny jako jednostka. Małżonkowie dobrze sobie radzą w sytuacjach kryzysowych. Silny związek małżeński tworzy harmonijną całość, a dobre porozumiewanie się, właściwe zaspokajanie potrzeb, troska o siebie dają solidną podstawę wychowywania dzieci. Rodzina chaotyczna jest pozbawiona więzi i źle zorganizowana. Jej rozdarcie wynika z występowania ciągłych konfliktów. W takiej rodzinie dzieci są ignorowane lub wykorzystywane, a inni z poza rodziny są dręczeni problemami, które powinny być rozwiązane w kręgu rodziny. W związku z powyższym nie istnieją bliższe związki pomiędzy rodzicami i dziećmi[4]. Małżeństwo nie jest autentycznym związkiem, mało miłości lub jej brak powoduje w konsekwencji sytuacje, w których małżonkowie mogą sobie grozić wzajemnie rozwodem[5]. W postępowaniu rodziców wobec dzieci brak jest konsekwencji. Rodzice kierują się chwilowymi nastrojami. Dzieci w takiej rodzinie pracują jak niewolnicy, są wykorzystywane, zdane tylko na własną zaradność. Postawę rodziców cechuje znieważanie dzieci i wytykanie im błędów. Rodzice grożą dzieciom a także używają wobec nich siły. Dyscyplinarne środki są surowe, niesprawiedliwe. Kara ma na celu poniżenie dziecka[6].Dzieci czują się niekochane, zagrożone. Mogą stracić kontakt ze światem własnych uczuć. Czasem mają poczucie, że są bardzo złe, skoro rodzice ich nie kochają. Czasem przeżywają chęć zemsty, gniew, gorycz[7]. Mówienie o dynamice życia rodzinnego jest wewnętrznie sprzeczne – te osoby żyją obok siebie, a nie razem[8]. Dzieci na ogół odchodzą z takiego domu zbyt wcześnie. Do domu rodzinnego wracają jedynie z poczucia obowiązku[9]. Rodzinę uwikłaną, nadmiernie wiążącą, cechuje brak wyraźnej granicy. Relacje rodzic-dziecko są splątane, nieprawidłowe. Dziecko najczęściej jest wykorzystywane do zaspokojenia potrzeb rodzica[10]. Kolejnym typem jest rodzina władzy. Podkreśla się w niej wyraźną hierarchię jej członków. Rodzicom brak umiejętności lub zainteresowania budowaniem relacji. Trwałe skoncentrowanie się na wynikach psuje relacje w rodzinie. Występuje skłonność do krytycyzmu, wynajdywania wad, co powoduje obcość i chłodną atmosferę zamiast rodzinnego ciepła. Rodzina przedkłada zasady ponad stosunki międzyludzkie; najważniejsze są obowiązki domowe i zadania (łatwiej się mówi o nich, niż o uczuciach). Dzieci znajdują się pod silną władzą rodziców, wiedzą dokładnie, czego się od nich oczekuje, ale nie wiedzą, że są kochane. Mąż i żona mają ściśle określone role, jeśli okazują sobie miłość, to poprzez wykonywanie obowiązków (dzieci nie widzą okazywania przez nich wzajemnych uczuć). Rodzice nie spędzają wolnego czasu z sobą. Dzieci mają poczucie, że życie składa się z nieskończonej listy obowiązków. Żądanie wypełnienia ich nie jest wyjaśniane. Rodzina władzy stosuje swoisty dryl – dziecko dopiero po fakcie dowiaduje się, że postąpiło źle – rodzice nie dają wskazówek, oczekują, że dziecko samo będzie wiedziało, jak postąpić, a w razie złego wykonania zadania jest ono przez rodziców karcone. Rodzice mają mało cierpliwości, krytykują nie mając świadomości skutków swojego postępowania. Rodzice nie zauważają postępów, przyjmując je za oczywiste, nigdy zachowanie dobre nie jest dostatecznie zadowalające. Nie potrafią pochwalić dzieci za ich sukcesy. Dzieci wiedzą, co to znaczy praca. Traktują rodziców bardziej jak przełożonych stojących wyżej w hierarchii niż jak troszczących się opiekunów. Trudno im przyjść do rodziców ze swoimi problemami. Czują, że rodzice nie są z nimi, lecz przeciwko nim – stąd wycofują się emocjonalnie. Pójście rodziców na kompromis jest oznaką słabości, a trudności są rozwiązywane „silną ręką”. Wspólnie spędzany czas jest wykorzystywany na pouczanie dzieci, jest więc dla nich frustrujący. Dzieci jak najszybciej starają się opuścić dom. Odwiedziny w domu są wyrazem poczucia obowiązku. Dorosłe dzieci buntują się przeciw radom udzielanym przez rodziców. Rodzice dbają o utrzymanie stałej struktury rodziny. To oni  ustalają zasady i oczekiwania. Autorytet rodziców jest utrzymywany i wspierany przez obydwoje małżonków. Rodzice zapewniają poczucie bezpieczeństwa, zaspokajają potrzeby miłości, akceptacji, kontaktu, więzi. Rodzice znają silne i słabe strony dziecka, pomagają mu w rozwoju. Dzieci mają wystarczająco dużo swobody, aby być sobą, i dużo ciepła, aby czuć się kochanymi. Dziecko, które przekracza wyznaczone normy i zasady, jest szybko dyscyplinowane. Rodzice stosując określone środki dyscyplinujące nie obawiają się utraty miłości dzieci. Dzieci czują się słuchane i szanowane, rodzice zachęcają je do wyrażania swojego zdania w sprawach dotyczących całej rodziny, a szczególnie spraw dziecka, rezerwują sobie prawo veta, gdy decyzja dziecka jest niewłaściwa; rodzice zachęcają swoje pociechy do kontaktów z innymi. Dzieci są wdrażane do samodzielności, odpowiedzialności. Mają poczucie bezpieczeństwa, rodzice zapewniają im spójne i stabilne środowisko. Nie muszą zajmować się problemami ludzi dorosłych. Są zasilane poczuciem, jaką pokładają w nich ich rodzice. Rodzice narzucają właściwy model komunikacji, wzajemnego odnoszenia się. Problemy są ujawniane i rozwiązywane. Prośby dzieci są dokładnie analizowane. Rodzice chronią dzieci przed wszystkim, co niszczyłoby świat wartości przyjęty przez rodzinę. Opuszczenie domu nie jest dramatycznym wydarzeniem. Opuszczeniu domu towarzyszy radość i smutek. Dzieci odchodzące z domu. mają pewność siebie, poczucie własnej wartości, czują się przygotowane do życia. Dzieci z przyjemnością wracają do rodzinnego domu. Rodzice starają się unikać nadmiaru rad. W rodzinie nadopiekuńczej jej członkowie unikają niezgody, wolą spokojne środowisko. Rodzice unikają rozmowy o trudnych problemach. Rodzina wspaniale sobie radzi w kultywowaniu rodzinnych tradycji, we wzajemnej lojalności. Dzieci są często głównym czynnikiem determinującym plany rodziny; rodzice rzadko odwołują się do autorytetu. Dzieci posiadają wpływową pozycję i oczekują lub nawet domagają się stałej pomocy ze strony rodziców. Małżonkowie poświęcają swoje ,ja” innym. Uwaga rodziców skupia się przede wszystkim na dzieciach. Rodzice zachowują się tak, jakby potrzebowali zgody na sprawowanie funkcji rodzicielskich. Rodzice pytają dzieci, czego sobie życzą, aby spełniać ich pragnienia. Styl rodzicielski – to styl dawania. Najczęściej w tych rodzinach wspomina się, jak to cudownie było, gdy dzieci były małe. Dzieci dorastając mają wygórowane oczekiwania, ponieważ nigdy im nie odmawiano, nie stawiano wymagań. Rodzice częściej grożą karami, niż je egzekwują. Dzieci mają władzę nad rodzicami. W okresie dorastania łatwo ulegają presji rówieśników, a niespełnianie zachcianek staje się źródłem oskarżania rodziców o to, że się o nie „nie troszczą”. Dorastając, dziecko stawia żądania, nie chce, by mu narzucano wypełnianie obowiązków. Komunikacja w rodzinie jest naznaczona wrażliwością i szacunkiem; częste są kompromisy, aby unikać trudnych sytuacji. W okresach trudnych wszyscy okazują sobie pomoc i wsparcie. Rodziny opiekuńcze opóźniają moment odejścia dzieci z domu. Dzieci pozornie tylko są niezależne. Dorosłe dzieci mogą wcale nie pragnąć opuszczenia domu. Opuszczając dom dorosłe dziecko może odczuwać wyrzuty sumienia, ponieważ porzuca troskliwych i kochających rodziców. Dziecko boi się, czy poradzi sobie bez ich pomocy. Do domu dzieci wracają chętnie i często (gdy nie odchodzą – odgrywają rolę małych dzieci – zdają się na obsługę mamy i taty). Często rodzice szkodzą małżeństwu swego dziecka – wymagając absolutnego priorytetu. Uczucia dziecka oscylują pomiędzy żalem do rodziców (za brak przygotowania do życia) i wdzięcznością za troskę, miłość i opiekę.

Rodzinę uwikłaną cechuje silne zorientowanie rodziców na siebie. Przesadna uwaga jest przywiązywana do wzajemnych relacji; obsesyjne związanie z dziećmi. Rodzice zrezygnowali z małżeństwa jako podstawy rodziny. Rodzice, dążąc do przesadnej bliskości, naruszają granice prywatności dziecka. Uniemożliwiają dziecku rozwój. Skupieni są na swoich uzależnieniach. Rodzice myślą i działają za dziecko a także są oddani swoim dzieciom i bardzo zaborczy[11]. Małżeństwo najczęściej jest nieszczęśliwe – brak więzi owocuje nieprawidłową relacją z dziećmi, służy tylko zaspokojeniu potrzeb rodziców. Poczucie zagrożenia, bądź obcości w relacjach małżeńskich wywołuje koncentrację na dzieciach. Występuje manipulacja dziećmi (stawianie ich w sytuacji bez wyjścia); w dzieciach wywoływane jest stałe poczucie winy (,,gdybyś mnie kochał, to byś dla mnie zrobił to, czego oczekuję”). Dzieci starają się dostosować do oczekiwań rodziców, odgadywać ich pragnienia. Mają trudności w sferze emocjonalnej. Dom i rodzina dominują w planach życiowych dzieci. W rodzinie panuje niepokój, napięcia. Najczęściej nie ma otwartych konfliktów, ważniejszy jest konformizm niż szczerość. Nie wyraża się prawdziwych uczuć. Z takiego domu dzieci nie odchodzą, nawet jeśli fizycznie się wyprowadzają. Dzieci nie mają prawa prowadzić samodzielnego życia. Rodzice manipulują także dorosłymi już dziećmi. Odejście z domu jest traktowane jako nielojalność wobec rodziny.

[1] John Bradshaw, Zrozumieć rodzinę IPZIT, Warszawa 1994

[2] tamże

[3] tamże

[4] tamże

[5] Maria Ryś, Systemy rodzinne. Metody badań struktury rodziny pochodzenia i rodziny własnej, Warszawa 2001 dz.cyt.

[6] Tamże.

[7] Tamże.

[8] Tamże.

[9] Tamże

[10] Maria Ryś, Systemy rodzinne. Metody badań struktury rodziny pochodzenia i rodziny własnej, Warszawa 2001,  dz.cyt.

[11]

Nadużywanie alkoholu i środków odurzających

Picie alkoholu oraz używanie środków odurzających to najczęstsza przyczyna popełniania przestępstw przez nieletnich. Oprócz tego, że alkohol i narkotyki wyniszczają ich organizm, który nie jest w pełni rozwinięty, to powodują zaburzenia psychiczne
i fizyczne, co uniemożliwia sukces szkolny, a tym samym stawia na marginesie życia szkoły. Powoduje to przybliżenie do jednostek wykolejonych społecznie i zwiększa szansę na wykolejenie.

O. Lipkowski twierdzi, że głównymi przyczynami zażywania środków odurzających przez młodzież są[1]:

  • niekorzystne kontakty emocjonalne z rodziną;
  • poczucie bezradności wobec zadań domowych, szkolnych i zawodowych;
  • poczucie niepewności i lęku przed odpowiedzialnością;

Zarówno alkohol, jak i narkotyki powodują nie tylko zaburzenia fizyczne
u jednostki, ale także prowadzą do zaburzeń w kontakcie z innymi ludźmi. Prowadzi to do konfliktów, bywa przyczyną znalezienia się nieletniego poza nawiasem społeczeństwa. Ponadto skutki działania tych środków są tym bardziej groźne, gdyż nie umiemy jeszcze
w stopniu dostatecznym skutkom tym zapobiegać. Pomimo, iż młodzież zdaje sobie sprawę ze skutków, jakie niesie za sobą odurzanie się nie zmniejsza wcale rozmiaru tego zjawiska[2].


[1] O. Lipkowski, Resocjalizacja, Warszawa 1986, s. 176

[2] Ibidem, s. 177

Pojęcie i mechanizmy niedostosowania społecznego

Człowiek, aby prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie musi dostosować się do jego wymagań i akceptować normy, wzory, wartości i cele uznawane przez dane społeczeństwo. Jest to warunkiem dobrej socjalizacji, a więc prawidłowego przebiegu stosunków społecznych. Większość spośród ludzi potrafi dostosować się do społeczeństwa, ale są jednostki, które w wyniku różnych czynników mają trudności
w dostosowaniu się do otoczenia.

Przyczyny nieprzystosowania społecznego są różne i złożone. Różne są także objawy, postawy, formy zachowania się i motywacja postępowania niezgodnego
z zasadami współżycia społecznego. To jest zasadniczy powód niejednolitych kryteriów określających nieprzystosowanie i w związku z tym także niejednolitej terminologii.
W literaturze zjawisko to jest różnie nazywane: nieprzystosowaniem społecznym, wykolejeniem społecznym, moralnym zaniedbaniem, demoralizacją, asocjalnością, dysocjalnością, itd.

Niedostosowanie społeczne może wystąpić w rodzinie, w szkole, w zakładzie pracy i w szerszym środowisku oraz nieformalnych grupach rówieśniczych. Tu przeważnie nie kontrolowane treści życia i działalności nieletnich mogą mieć także charakter patologiczny, aspołeczny, niezgodny z powszechnie uznawanymi normami życia
i obyczajowości.

Termin „niedostosowanie” pojawił się i rozpowszechnił początkowo
w psychologii amerykańskiej głównie pod wpływem koncepcji behawiorystycznych, według których na wiele reakcji człowieka patrzono podobnie, jak na reakcje zwierzęcia[1].

Początkowo mianem „niedostosowanie” określano względnie proste reakcje fizjologiczne i intelektualne; z biegiem czasu jego znaczenie rozszerzyło się na szereg nawet złożonych sytuacji społecznych. W takich przypadkach do pojęcia „niedostosowanie” czasem dodaje się określenie „społecznie”.

Hilgard w swojej książce „Wprowadzenie do psychologii” podaje definicję: „osobę zdrową psychicznie możemy określić jako przystosowaną[2]. Stwierdzenie to oznacza, że nie dręczy się ona niepotrzebnymi konfliktami, które przeżywa. Podchodzi do swoich problemów w sposób realistyczny, godzi się z tym co nieuniknione, zdaje sobie sprawę ze swoich własnych braków i niedociągnięć oraz tych osób z którymi ma do czynienia. Osoba nieprzystosowana przeciwnie: niepotrzebnie dręczy się swoimi konfliktami, często próbuje rozwiązać swoje problemy na przekór rzeczywistości. Na ogół nic nie można poradzić lub odsuwa się od ludzi tak, że przyjęcie rozwiązania zadowalającego obie strony jest niemożliwe.

Termin „niedostosowanie społeczne” opracowany przez Światowy Związek Instytucji Opieki nad Dziećmi i Młodzieżą, przeszczepiony został na nasz grunt przez
M. Grzegorzewską. Pojęcie społecznego niedostosowania nie jest określone jednoznacznie. Jest ono zjawiskiem, które interesuje nie tylko pedagogów, ale także psychologów, psychiatrów, socjologów prawników. W zależności od punktu widzenia, pojęcie i zakres społecznego niedostosowania różnie jest definiowane. Ale także
w zależności od odmiennych stanowisk i poglądów dotyczących etiologii, manifestacji
i motywacji społecznego niedostosowania, różnie jest ono interpretowane,
a w związku z tym i terminologia nie jest stosowana. Zamiast terminu „społecznie niedostosowanie” używa się określenia: „zaniedbany”, „zaburzony w zachowaniu się” „trudny pod względem wychowawczym”. Określenie „delikwent” natomiast stosowane jest zazwyczaj w stosunku do społecznie niedostosowanych, którzy popełnili czyny przestępcze[3].

O specyfice niedostosowania społecznego decydują nieprawidłowe stosunki zachodzące między daną jednostką a innymi jednostkami, czy też jednostką a grupą społeczną. W literaturze psychologicznej istotę niedostosowania społecznego rozpatruje się w ścisłym związku z wewnętrznymi przeżyciami jednostki (niepokojem, lękiem, frustracją, czy wreszcie cierpieniem lub złym samopoczuciem)[4]. W socjologii traktowane jest jako „poważne zaburzenie wobec wymagań społecznych, wyrażające się w naruszeniu podstawowych norm społecznych i w niezrealizowaniu zadań społecznych”[5].

Pomimo różnych interpretacji, treści określające niedostosowanie społeczne są wspólne[6]:

  • społeczne niedostosowanie wyraża się w negatywnym stosunku do norm społecznych, do uznawanych społecznie wartości;
  • jest wyrazem trudnej wewnętrznie sytuacji jednostki społecznie niedostosowanej;
  • trudności wychowawcze wynikające ze społecznego niedostosowania cechuje znaczna trwałość postaw społecznych lub antyspołecznych;
  • jest ogólną postacią (syndromem) zachowania negatywnego wobec norm społecznych.

Zamiennie z powyżej wymienionymi terminami stosowany jest termin „nieprzystosowanie społeczne”. Według L. Pytki nieprzystosowanie społeczne jest „wadliwym przystosowaniem jednostki do społeczeństwa i jego kultury, wiąże się również z charakterystycznym układem postaw lub stanami osobowości skłaniającymi jednostkę do reagowania w sposób niezgodny z zaleceniami aksjologii pedagogicznej i wymaganiami ról społecznych[7].

Inną próbę zdefiniowania podaje O. Lipkowski, według tego autora „niedostosowanie społeczne to zaburzenia charakterologiczne o niejednolitych objawach, spowodowane niekorzystnymi zewnętrznymi lub wewnętrznymi warunkami rozwoju, a wyrażające się wzmożonymi i długotrwałymi trudnościami w dostosowaniu się do normalnych warunków społecznych i w realizacji zadań życiowych jednostki[8]. Definicja ta jest definicją szeroką, bowiem obejmuje wszystkie formy zaburzeń zachowania, które utrudniają właściwe funkcjonowanie w społeczeństwie, społeczeństwie tym samym wszystkie postacie zaburzeń psychicznych. Natomiast definicja ta podejmuje ważną kwestię nie tylko biernego dostosowania się, ale kwestie oddziaływania na otoczenie. Podobnie zjawisko to ujmuje H. Spionek, która uważa za dzieci społecznie niedostosowane te, „u których uległa zaburzeniu sfera emocjonalno – wolowa, oraz rozwój charakteru których osobowości co powoduje częste zakłócenie stosunków społecznych między dziećmi, dziećmi ich otoczeniem[9].

J. Konopnicki używa określenia „zaburzenia w zachowaniu się” przypisując temu wyrażeniu zakres szerszy niż dostosowanie społeczne. Pisze bowiem: „przez pojęcie to będziemy rozumieli odchylenie od normy w zachowaniu się danego dziecka, przy czym przez normę będziemy tu rozumieli zasady moralne, obyczaje i zwyczaje przyjęte
w danym środowisku. Stopień odchylenia od tej normy będzie świadczył o sile i natężeniu zaburzenia. Znajdzie się tam najłagodniejsze odchylenie od normy, jakimi są trudności
w nauce, a będziemy mogli nim także, najtrudniejsze i najcięższe odchylenia, jak nerwice, czy przestępczość. Użycie wyrazu zaburzenie będzie dowodem zmian, jakie musiały nastąpić w psychice dziecka: przyjmujemy także, że jest ono wynikiem zwichnięcia równowagi pomiędzy środowiskiem i organizmem, a więc zakładamy, że przyczyny powstania zaburzenia mogą tkwić zarówno w środowisku, jak i w organizmie
[10].


[1] K. Pospiszyl, E. Żabczyńska, Psychologia dziecka niedostosowanego społecznie, Warszawa 1980, s. 8

[2] E. Hilgard, Wprowadzenie do psychologii, Warszawa 1967, s. 772

[3] O. Lipkowski, Pedagogika specjalna, Warszawa 1984, s. 105

[4] J. Konopnicki, Niedostosowanie społeczne, Warszawa 1972, s. 16

[5] M.Ostrihańska, Psychologiczne determinanty niedostosowania społecznego i przestępczości, Wrocław 1972, s. 251

[6] O. Lipkowski, Resocjalizacja, Warszawa 1976, s. 106

[7] L. Pytka, Pedagogika resocjalizacyjna, Wybrane zagadnienia teoretyczne i metodyczne, Warszawa 1995, s. 98

[8] O. Lipkowski, Resocjalizacja, op. cit., s. 34

[9] H. Spionek, Zaburzenia psychoruchowe rozwoju dziecka, Warszawa 1965, s. 275

[10] J. Konopnicki, Zaburzenia w zachowaniu się dzieci szkolnych i środowiskowych, Warszawa 1957, s. 28

Spis treści pracy licencjackiej „… a ich stosunek do środków psychoaktywnych”

Wstęp

Rozdział 1. Tolerancja społeczeństwa wobec stylu życia artystów

1.1 Charakterystyka narkotyków popularnych wśród artystów

  1. Opium
  2. Heroina
  3. Amfetamina
  4. Kokaina
  5. Marihuana

1.2. Akceptacja społeczna dewiacji wśród artystów

Rozdział 2. Rola narkotyków w muzyce, literaturze i malarstwie na podstawie przedstawicieli gatunków

2.1. Narkotyki a muzyka

2.2. Rola narkotyków w literaturze

2.3. Narkotyki w malarstwie

Rozdział 3. Wpływ sposobu życia idoli na sposób życia fanów

Zakończenie

Bibliografia

Narkotyki a muzyka

Ostatnią dekadę minionego wieku zdominowały nowe dźwięki, wraz z którymi przyszło zapotrzebowanie na nowe używki. Aby przetrwać kilkunastogodzinną imprezę napędzaną szybkim miarowym rytmem techno potrzebna była nieludzka kondycja. Częściej jednak wspomagacze. Karierę rozpoczęła mała tabletka o nazwie ecstasy, zawierająca pochodną amfetaminy (lub czysta amfetamina). Ich zażyciu towarzyszy euforia i silne pobudzenie, a zmęczenie mija jak ręką odjął. Jednak tylko pozornie, bo wielu amatorów rave’ów nie bacząc na naturalne potrzeby własnego organizmu doprowadziło go skrajnego wyczerpania i śmierci.

Z kolei raperzy, zarówno ci zza oceanu, jak z rodzimego Śląska, konsekwentnie gloryfikują walory marihuany. To uwielbienie dla trawki zaczerpnęli od muzyków reggae i podobnie jak oni nawołują do legalizacji tego specyfiku.

Lata dziewięćdziesiąte to również krótka, ale efektowna, eksplozja grunge’u. Jego najwięksi twórcy- Kurt Cobain z Nirwany i Lane Staley z Alice In Chains przypłacili życiem przygodę z heroiną.

Pomimo iż narkotyki ciągle zbierają śmiertelne żniwo w środowiskach artystów i ich fanów statystyki mówią za siebie… Żałoba po odejściu idoli i przyjaciół nie odstrasza wystarczająco potencjalnych naśladowców.

Narkotyki a jazz

Bez narkotyków trudno wyobrazić sobie rozwój jazzu. Większość muzyków miała z nimi zaledwie krótki romans, jak chociażby Louis Armstrong popalający marihuanę, ale wśród ofiar nałogu znalazły się takie sławy jak Charlie Parker czy Billie Holiday.

Narkotyki w punkowej subkulturze

Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego stulecia to dominacja kultury punk, postulującej filozofię „no future” (bez przyszłości), opartą na kontestowaniu rzeczywistości. Hasłem nowej epoki stało się „sex, drugs and rock and roll”, będące trawestacją hedonistycznej dewizy znanej wśród klasyków „wino, śpiew i kobiety”. Początkowo ruch punkowy był programowo bezideologiczny, by z czasem promować zachowania anarchistyczne. Za prekursorów muzyki punkowej uważa się brytyjską Sex Pistols. Związek jej basisty Sida Viciousa z fanką Nancy Spungen to mroczne, narkotyczne love story  z tragicznym finałem. Mająca kontakt ze środkami odurzającymi od 13 roku życia Nancy uwiodła muzyka, a ich wspólna miłość była jednym nieprzerwanym narkotykowym ciągiem. Podejrzenie winy za śmierć kobiety znalezionej w hotelu padło na Sida, który po wyjściu z aresztu za kaucją zmarł 2 lutego 1979 roku w wyniku przedawkowania heroiny.

Sid Vicious stał się pierwszym punkrockowym męczennikiem , idolem młodych ludzi maszerujących przez życie pod sztandarem „no future”. Pierwszym ale, niestety, nie ostatnim.

W punkowej subkulturze, zwłaszcza zmierzchającego PRL-u dominowała niezbyt elegancka używka- klej (najczęściej butapren) i rozpuszczalnik. Do tego zestawu dochodziło jeszcze tanie wino, zwane popularnie jabolem.

W 1981 roku na punkowej scenie muzycznej Ameryki pojawiła się grupa Minor Threat. Do historii przeszła ona nie ze względu na hardcorowe brzmienie ale przede wszystkim dzięki propagowanej filozofii straight edge. Jej reguły cechują się klasztorną niemal surowością- żadnych używek, żadnego mięsa, żadnego przypadkowego seksu. Jedynym dozwolonym nałogiem była muzyka.

Szczytne założenia straight edge być może znalazłyby wiecej zwolenników, gdyby do ich propagowania posłużył bardziej nośny gatunek muzyki.

W latach osiemdziesiątych punkowa subkultura współegzystowała z innym głośnym nurtem- heavy metalem. Fani ciężkiego rocka (a była to rzekomo muzyka ludzi pracy) swe samopoczucie poprawiali przede wszystkim alkoholem, zwłaszcza piwem. Nie dziwi więc fakt, że fani grupy Metallica nadali jej pieszczotliwy przydomek Alcohollica, a gitarzysta zespołu James Hetfield wylądował w końcu na alkoholowym odwyku.

Post Navigation