Prace magisterskie i licencjackie o narkomanii i uzależnieniach

Chcemy przybliżyć problematykę narkomanii, jako problemu społecznego poprzez prezentację tego problemu w publikacjach takich jak prace magisterskie, prace licencjackie i inne prace dyplomowe

Społeczne podłoża alkoholozmu

Alkohol jest tak zakorzeniony w polskiej tradycji, że żadna uroczystość, nie tylko rodzinna, ale również formalna, zawodowa nie jest w stanie zaistnieć bez niego. Na porządku dziennym są również zabawy, na których młodzież pije piwo czy inne alkohole. Spotkania bezalkoholowe są praktycznie nieznane w wielu społecznościach. Zresztą w Polsce picie piwa staje się powoli wyrazem nowoczesności, zdrowego podejścia do życia.

Zmiany w spożyciu alkoholu są wyznaczone przez całokształt procesów związanych z rozwojem społecznym.

W latach powojennych nastąpił znaczny wzrost produkcji i dystrybucji alkoholu. Produkcja zaczęła kreować nowe potrzeby. Pojawiające się na rynku nowe produkty, w coraz znaczniejszym stopniu nastawiły się na zaspokojenie wąskich indywidualnych potrzeb. Na rynku pojawiła się nieporównanie większa ilość taniego alkoholu.

Na wzrost spożycia alkoholu wpłynął rozwój przemysłu opakowań oraz opanowanie nowych sposobów przedłużania trwałości produktów. Obecność napojów alkoholowych na półkach wielkich sklepów samoobsługowych obok innych artykułów spożywczych, zmieniła sposób jego postrzegania. Zakup tego trunku, który jeszcze do niedawna był domeną mężczyzn, obecnie jest dokonywany bez skrępowania przez kobiety wraz z innymi sprawunkami, w sposób naturalny, nie budzący zdziwienia. Różnorodność opakowań, nazw, atrakcyjne nalepki, kształty butelek zaznaczają obecność alkoholu wśród innych towarów zalegających półki supermarketów i przyzwyczajają nowych konsumentów, w tym również młodzież.

Piwo i napoje orzeźwiające sprzedawane są ostatnio w takich samych, pod względem kształtu i wielkości puszkach. Wygodny atrakcyjny sposób otwierania puszek pobudził konsumpcję piwa poza klasycznymi lokalami gastronomicznymi. Natomiast zastąpienie korków nakrętkami ułatwiło otwieranie butelek.

J. Wald podkreśla, że duży wpływ na wzrost spożycia alkoholu miał proces urbanizacji (napływ wielkich mas ludności wiejskiej do miast) oraz rozpowszechnianie miejskich wzorów i kształtowanie nowych stylów życia[1].

Nastąpił zanik więzi społecznych, a stosunki międzyludzkie uległy depersonalizacji. Bezpośrednie kontakty osobowe zastąpione zostały przez środki masowego przekazu. Człowiek stał się anonimowym, co spowodowało u niego wzrost napięcia, poczucie samotności i zagubienia.

Picie przestało być czynnością typowo męską, związaną z tradycją, przyzwyczajeniami, stało się czymś bardziej codziennym i naturalnym. Pomnożyła się liczba okazji do picia, którą stało się chociażby zaproszenie kobiety na drinka.

Po prawo do alkoholu sięgnęła również młodzież. Przyczyną pijaństwa wśród młodej generacji często staje się nuda, zwłaszcza w środowisku wiejskim, gdzie młodzież ma utrudniony dostęp do wszelkich placówek kulturowych typu: kino, kluby, świetlice, teatr. Jedynym miejscem, gdzie spotyka się młodzież wiejska latem jest teren wokół sklepu spożywczego, który jest zawsze zaopatrzony w piwo i różnego rodzaju alkohole. Zimowe popołudnia młodzież spędza w zadaszonych przystankach. Nielicznej młodzieży zdarza się zorganizować wyjazd, np.: do kina na ciekawy film.

Ogromne zmiany zaszły również w rodzinie polskiej. Wielopokoleniowa rodzina tradycyjna została wyparta przez małą, dwupokoleniową rodzinę, składającą się z rodziców i dzieci, a coraz częściej jednego dziecka. W ostatnich latach znacznie zwiększyła się liczba separacji, rozwodów i powtórnych małżeństw. Samotne kobiety decydują się na macierzyństwo, mąż zajmuje się prowadzeniem domu, a żona karierą zawodową lub oboje małżonkowie poświęcają się karierze.

Osłabienie lub brak więzi sąsiedzkich, rodzinnych – w ramach szerszych struktur pokrewieństwa, przyniosło zanik kontroli społecznej i spowodowało poczucie osamotnienia, izolacji. Poszukując autentycznych, bezpośrednich kontaktów, młodzi sięgają po alkohol. Napięcia i tempo towarzyszące współczesnemu życiu, redukowane są – choć na krótko przez picie alkoholu.

Dużą rolę w rozpowszechnianiu wzorców picia odegrały środki masowego przekazu. Zdominowanie kina i telewizji przez filmy krajów zachodnich, głównie Stanów Zjednoczonych spopularyzowało na całym świecie, zachodnioeuropejskie i amerykańskie style picia alkoholu.

Upowszechnia się jeden międzynarodowy wzór picia, w którym dominuje tradycja anglosaska, czyli picie piwa i rozcieńczonych napojów spirytusowych. Wzrasta też picie wina podczas posiłków[2].

Dzieci oraz młodzież uczą się przez naśladownictwo i doświadczenie, obserwując dorosłych i przejmując te same zachowania. W niezwykle szybko zmieniającym się świecie, próbują dostosować się do życia , jakie widzą u dorosłych w domu czy w telewizji. Nie mogąc pokonać wszystkich problemów, sięgają po alkohol. W Polsce, w ostatnim dwudziestoleciu przemiany ekonomiczne jakie nastąpiły, spowodowały ogromne przeobrażenia także na rynku pracy. Do końca lat 80 przepływ siły roboczej regulowano odgórnymi różnymi sposobami. Jednak obowiązujące przepisy prawne uległy zmianie i trzeba było otwarcie przyznać, że Polskę ogarnęła rosnąca fala bezrobocia[3].

Wielu ludzi zwolnionych z pracy, a przede wszystkim młodzież kończąca szkoły ponadpodstawowe, nie mająca gdzie się podziać, z nudy, braku obowiązków czy obniżonej sytuacji materialnej, braku perspektyw na poprawę, zaczęła sięgać po alkohol, by choć na trochę zapomnieć o problemach. Tym, co skutecznie pozbawia ludzi energii i poczucia kontroli nad własnym życiem jest „wyuczona bezradność”. Jest ona poddaniem się, zaprzestaniem działania, wynikającym z przekonania, że „cokolwiek zrobię, nie będzie to miało żadnego znaczenia”. Objawy syndromu „wyuczonej bezradności” często zbliżone są do depresji. Pojawiają się : obniżony nastrój, zaburzenie snu, utrata energii, obniżenie samooceny, zmniejszona zdolność myślenia i koncentracji. Przyczyną wyuczonej bezradności jest przeświadczenie osoby, że jej działania są daremne.

Różnego rodzaju, powtarzające się w życiu sytuacje (porażka, niepowodzenia, utrata kogoś lub czegoś, a szczególnie utrata pracy), mogą wytworzyć w człowieku przekonanie, że „nic nie da się zrobić”. Dlatego też, bezrobotni niejednokrotnie odrzucają i nie wykorzystują otrzymywanych ofert pracy. Jedni ludzie nie poddają się, gdy ich działania nie przynoszą efektów, a inni zachowują bierność i poddają się. Tym, co tych ludzi różni jest sposób w jaki wyjaśniają sobie, dlaczego coś się w ich życiu wydarza. Sposób, w jaki ludzie wyjaśniają sobie pewne zdarzenia, sprawia, że albo utrwalają w sobie poczucie bezradności, albo mobilizują się do większej aktywności. Bo tak naprawdę to nieważna jest ilość problemów. Liczy się to, jak dany człowiek myśli o swoich problemach. Jeśli myśli będą optymistyczne, to pojawiające się niepowodzenia będą traktowane jako chwilowy stan, w którym należy mobilizować siły. Natomiast pesymizm powoduje, że człowiek traci siły i motywację, a porażka staje się pożywką dla wyuczonej bezradności.


[1] J. Wald (red), Alkohol oraz związane z nim problemy społeczne i zdrowotne, PWN, Warszawa 1986, s. 33.

[2] Tamże, s.79.

[3] A. Wielgus, Czy bezrobotni piją alkohol?, [w:] Problemy alkoholizmu, 1994 nr 11, s.10-12.

Reklamy

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: