Prace magisterskie i licencjackie o narkomanii i uzależnieniach

Chcemy przybliżyć problematykę narkomanii, jako problemu społecznego poprzez prezentację tego problemu w publikacjach takich jak prace magisterskie, prace licencjackie i inne prace dyplomowe

Narkotyki na polskiej scenie muzycznej

Hasło narkotyki na polskiej scenie muzycznej kojarzy się przede wszystkim z nieżyjącym wokalistą grupy Dżem, Ryszardem Riedlem. Nazywano go ostatnim polskim hippisem.

Choć jego zespół istniał już od 1973 roku, popularnością nie wykraczał poza macierzysty Śląsk. Można go nawet było określić mianem amatorski. Prawdziwą karierę Dżem rozpoczął od pierwszego festiwalu w Jarocinie w 1980 roku, choć pierwszy krążek Cegła ukazał się dopiero pięć lat później.

Riedel odgrywał w Dżemie znaczącą rolę charyzmatycznego frontmana, autora tekstów i czasami muzyki. Nie był jednak szczególnie mocno zaprzyjaźniony z pozostałymi członkami. Jeśli dysponował gotówką, popijał w barze, jeśli nie (co bywało częściej), przychodził na próby. Z używkami typu papierosy i alkohol pierwszy kontakt miał już w szkole podstawowej, zresztą- jedynej, do jakiej uczęszczał. Narkotyki zaczęły się o wiele później, pod koniec lat siedemdziesiątych i całkowicie zawładnęły Ryśkiem, odsuwając muzykę na boczne tory. Nie pojawiał się regularnie na próbach, słabo wypadał na koncertach, które też często trzeba było odwoływać. Używki jako element biografii znalazły miejsce w twórczości Riedla, między innymi w utworach Whisky, Niewinni, Mała Aleja Róż, Modlitwa III, Detox, Prokurator, Autsajder. Bark jakiejkolwiek samodyscypliny i ciągłe odurzenie Ryśka było mocno uciążliwe dla pozostałych muzyków. Wokalista kilkakrotnie trafiał na detoksykacje, a stamtąd na terapie odwykowe, jednak bezskutecznie. Niepokojąco mocno wyniszczony heroiną i kompotem trafił w 1994 roku na kolejny odwyk. W maju rockmeni z Dżemu podjęli decyzję o usunięciu go z zespołu, którą oficjalnie podali 13 lipca. Kilkanaście dni później, 30 lipca, w wieku 38 lat, Ryszard Riedel zmarł na skutek niewydolności zniszczonego używkami serca. Na płycie grobowca wyryto piękne słowa z utworu Naiwne pytania: W życiu piękne są tylko chwile…

Przedstawione przeze mnie historie muzyków inspirujących swój geniusz narkotykami to zaledwie niewielki odsetek w tej grupie. Pomimo ich tragicznego losu konsekwencje nie odstraszają ani następców, ani fanów. Można jedynie spekulować, na ile używki stanowiły o sile wyrazu twórczego zażywających je artystów? I jaka byłaby dziś muzyka tych, których zabiły…?

Niemniej to nie muzyka rozrywkowa była pierwszym efektem narkotykowych transów. Epokę hippisów o dobre 130 lat wyprzedziła Symfonia fantastyczna. Epizod z życia artysty francuskiego kompozytora Hectora Berlioza inspirowana nieszczęśliwą miłością łagodzoną zażywaniem opium.

Reklamy

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: